Świat

NASA pokazała, jak niszczymy środowisko naturalne

NASA pokazała, jak niszczymy środowisko naturalne

NASA / materiały prasowe
Na wykonywanych rok po roku zdjęciach satelitarnych widać, jak wysycha jezioro Aralskie, znika Puszcza Amazońska i jak człowiek... góry przenosi.
NASA/materiały prasowenasa

Serwis NASA Earth Observatory codziennie publikuje nowe zdjęcia satelitarne różnych zakątków Ziemi. Ostatnio jednak redaktorzy strony zebrali wykonywane rok po roku fotografie kilku wybranych miejsc świata i zestawili je w animowane obrazki. Cel? Pokazać wpływ człowieka na środowisko naturalne.

*

Jezioro Aralskie. Ciemna linia na poniższym obrazku pokazuje granicę zbiornika w 1960 roku, gdy był czwartym największym jeziorem świata. Wkrótce potem Związek Radziecki zaczął jednak przekierowywać wodę z zasilających je rzek Amu-daria i Syr-daria do celów irygacyjnych.

Jezioro Aralskie

Przed pięciu laty ekolodzy ogłosili, że ten niegdyś potężny zbiornik usytuowany na granicy Kazachstanu i Uzbekistanu zajmuje już zaledwie 10 proc. swej pierwotnej powierzchni. Obecnie nie można jednak mówić nawet o 10 procentach. I aż trudno uwierzyć, że zwykło się go czasem określać mianem Morza Aralskiego.

Wskutek zanikania jeziora Aralskiego załamało się lokalne rolnictwo, zmienił się klimat Azji Środkowej, a rosnące stężenie soli uśmierciło w wielu jego częściach wszystkie ryby. Skorzystały tylko firmy wydobywcze głównie z Rosji, Chin, Korei Płd. czy Malezji, którym pod suchym dnem łatwiej szukać ropy naftowej i gazu ziemnego.

Zobacz kolejny obrazek >>>

Puszcza Amazońska. Mimo że wycinanie lasów deszczowych w Brazylii wyraźnie zwolniło w ostatnim dziesięcioleciu, a obrona puszczy stała się jednym z głównych postulatów tegorocznej kampanii prezydenckiej, nad Amazonką wciąż nie brakuje miejsc przypominających to pokazane na obrazku.

Według NASA w brazylijskim stanie Rondônia drzewa zajmowały niegdyś ponad 200 tys. km2. Do 1978 roku powierzchnia ta została pomniejszona o ponad 4 tys. km2, a pod koniec kolejnej dekady las zajmował już o 30 tys. km2 mniej niż pierwotnie. Do początku lat dwutysięcznych liczba ta się podwoiła. Jak widać powyżej, na tym katastrofalna wycinka wcale się nie skończyła.

Zobacz kolejny obrazek >>>

Wirginia Zachodnia. Osuszanie jezior, wycinanie lasów – ale przesuwanie gór? Tego karkołomnego, zdawałoby się, przedsięwzięcia podejmują się firmy wydobywcze między innymi w amerykańskich Appalachach.

Aby dostać się do zasobów węgla, stosują metodę usuwania szczytów gór (ang. mountaintop removal mining). Sprowadza się ona do wysadzania wierzchołków gór przy pomocy materiałów wybuchowych. Oprócz zmiany krajobrazu pociąga to za sobą dramatyczne konsekwencje dla lokalnej przyrody i często skutkuje zatruciem strumieni i rzek.

Mimo protestów ekologów metoda ta wciąż jest stosowana, co pokazuje seria zdjęć satelitarnych wykonanych nad hrabstwem Boone w Wirginii Zachodniej na przestrzeni lat 1984–2013.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pokolenie iGen: jakie jest i co mu zagraża

Przedstawiciele młodego pokolenia iGen nie wyobrażają sobie życia bez stałego kontaktu z całym światem, który jest zamknięty w małym pudełeczku, na dodatek w kieszeni – mówi dr Tomasz Grzyb, psycholog, profesor na Uniwersytecie SWPS we Wrocławiu.

Teresa Olszak
25.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną