Świat

Wielka Brytania idzie po islamistów

xrichx / Flickr CC by 2.0
Brytyjski rząd chce walczyć z dżihadystami. Niektórzy działacze muzułmańscy są zaniepokojeni i obawiają się, że pomysły są zbyt radykalne i doprowadzą do powstania państwa policyjnego.

W roku wyborów parlamentarnych wszystko w polityce nabiera dwuznaczności. Nawet skądinąd zdrowe pomysły. Brytyjska minister spraw wewnętrznych Theresa May zaprezentowała rządowy program walki z islamistycznym ekstremizmem w Zjednoczonym Królestwie.

Opozycyjna Partia Pracy w zasadzie jest na „tak”, lecz już podważa propozycje konserwatystów. – Widzimy wielką lukę między retoryką rządu a rzeczywistością – oświadczyła Yvette Cooper, odpowiedniczka pani May w laburzystowskim gabinecie cieni.

Program May jest rozwinięciem jej wystąpienia z jesieni zeszłego roku na dorocznym zjeździe Partii Konserwatywnej. Kierunek wydaje się właściwy: wypracowanie spójnego planu działania państwa, hamującego radykalizację islamu w Wielkiej Brytanii. Spójnego, czyli koordynującego działanie ministerstw i służb specjalnych, w szczególności MSW i resortu edukacji. Tyle że islamski ekstremizm nie jest niczym nowym, a planów jego zwalczania powstało na Wyspach sporo.

Pani Cooper przypomniała o jednym z nich. Nosi nazwę Prevent. Po co mnożyć programy? Nie lepiej przejrzeć i uaktualnić już istniejące? Od razu też pojawiły się głosy ostrzegające przed nadużyciami. Zaniepokojeni są naturalnie szczególnie zainteresowani polityką rządu w tej dziedzinie brytyjscy działacze muzułmańscy. Jeden z nich, Manzoor Moghal, nie zawahał się powiedzieć, że propozycje May są zbyt radykalne i mogą doprowadzić do powstania państwa policyjnego.

Chłodna analiza nie potwierdza tych obaw. Propozycje May mieszczą się w ramach prawa i nie łamią praw człowieka i mniejszości muzułmańskiej. Stworzenie czarnej listy organizacji i działaczy islamistycznych, konfiskata budynków i pomieszczeń służących udowodnionej działalności ekstremistycznej, zakaz propagandy islamistycznej, kontrola szkół społecznych i policji pod kątem prewencji dżihadyzmu i nielegalnych praktyk religijnych, np. okaleczania genitaliów kobiecych – wszystko to ma sens. Wielka Brytania jest państwem praworządnym, gwarantującym prawa obywatelskie, w tym prawo do uczciwego sądu.

To, że propozycje May zostały zgłoszone u progu wyborów, nie odbiera im znaczenia. Tak samo nie psuje ich w niczym to, że konserwatyści mogą dzięki nim pozyskać grupę wyborców wahających się między partią Camerona a ksenofobiczną partią Farrage’a, secesjonisty z szeregów torysów.

Dla europejskich obserwatorów jest to jednak aspekt mniej ważny. Ich interesuje, czy i jak szybko antyislamistyczna polityka Brytyjczyków osiągnie zakładane cele. Na razie zanosi się na długi marsz, a to zła wiadomość. Cała Europa, nie tylko Wielka Brytania, powinna wypracować spójny i skuteczny plan skoordynowanych działań przeciwko dżihadystom.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Marcel Andino Velez o trudnej sztuce opieki nad niesamodzielnymi rodzicami

Marcel Andino Velez, założyciel opiekuńczej organizacji Młodszy Brat, o tym, dlaczego dom rodzinny jest ważny dla rodziców w jesieni życia i co należy wiedzieć, decydując się na opiekę nad nimi w domu.

Teresa Olszak
25.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną