Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Świat

Zawód miłosny przyczyną tragedii?

Wolfgang Rattay/Reuters / Forum
Andreas Lubitz – według tabloidów – miał problemy psychiczne, a przed katastrofą przeszedł poważny kryzys w relacjach z przyjaciółką. Do tego dochodzi ważny ślad znaleziony przez śledczych: podarte zwolnienie lekarskie, dotyczące dnia katastrofy.
Policjanci przeszukali m.in. mieszkanie Andreasa Lubitza w Duesseldorfie.Wolfgang Rattay/Reuters/Forum Policjanci przeszukali m.in. mieszkanie Andreasa Lubitza w Duesseldorfie.

Do takich ustaleń doszedł niemiecki „Bild”. W tabloidzie czytamy, że przyczyną postępowania pilota był „osobisty kryzys życiowy”. Przed katastrofą miał przejść ciężki kryzys w relacjach z przyjaciółką, a kłopoty miłosne miały się na nim poważnie odbić.

Ważny ślad

W podobnym tonie piszą inne gazety. „Raporty z Niemiec sugerują, że Lubitz przeżywał załamanie wywołane rozstaniem z partnerką. To właśnie mogło być przyczyną jego decyzji o rozbiciu airbusa, wskutek czego zginęło 150 osób” – pisze brytyjski „Daily Mail”. Gazeta powołuje się na ważne ślady, które w domu pilota znalazła niemiecka policja. Chodzi o mieszkanie, w którym Lubitz mieszkał wcześniej ze swoją dziewczyną.

Jak podała w piątek prokuratura w Duesseldorfie podczas rewizji w mieszkaniu odnaleziono porwane zwolnienie lekarskie dotyczące dnia, w którym doszło do katastrofy. Według prokuratury Andreas Lubitz ukrywał przed pracodawcą chorobę. Nie pozostawił żadnego listu. Według prokuratury nic nie wskazuje, by kierował się on motywami religijnymi lub politycznymi.

Depresja i wypalenie

„Wczoraj szefowie Lubitza oświadczyli, że mężczyzna ledwo prześlizgnął się przez kontrolę, której podlegają piloci, i w ogóle nie powinien być dopuszczany do lotów. Stwierdzono też, że cierpiał na depresję i zmagał się z wypaleniem zawodowym” – czytamy w brytyjskiej bulwarówce.

Prezes Lufthansy Carsten Spohr powiedział w czwartek, że pilot, który rozpoczął naukę w 2008 r., miał dłuższą przerwę w szkoleniu. Nie podał jednak przyczyny, zasłaniając się tajemnicą lekarską.

Według „Bilda” powodem przerwy w szkoleniach były problemy psychiczne. W czasie nauki w szkole Lufthansy w Phoenix w Arizonie uznano go nawet za czasowo niezdolnego do latania. Według niemieckiego tabloidu mężczyzna był pod opieką psychiatrów łącznie przez półtora roku, a w związku z depresją musiał powtarzać poszczególne etapy szkolenia. Kurs w końcu zaliczył z wynikiem pozytywnym mimo ciężkiego depresyjnego incydentu.

W teczce personalnej pilota – twierdzi „Bild” – przechowywanej w Federalnym Urzędzie Lotnictwa, znajduje się oznaczenie SIC, wskazujące na konieczność szczególnych, regularnych badań medycznych. Ten symbol ma znajdować się także w pozwoleniu na pilotowanie samolotów Lubitza.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Jego kancelaria adwokacka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną