Publikacja listów księcia Karola szkodzi jego królewskiej pozycji

Czarny pająk zaplatał się w pajęczynę
Książę Karol, przyszły król Wielkiej Brytanii, miał do rządu rozmaite pretensje, a jeśli nie pretensje, to pomysły i dziesięć lat temu napisał aż 27 listów do premiera i szefów różnych resortów.
Książę, przyszły król, swymi listami naruszył podstawową normę konstytucyjną działania monarchii.
Dan Marsh/Flickr CC by SA

Książę, przyszły król, swymi listami naruszył podstawową normę konstytucyjną działania monarchii.

O różnych ważnych, a w każdym razie ciekawych sprawach. A to że trzeba chronić albatrosy w Patagonii, a to w Zjednoczonym Królestwie wybić borsuki (bo roznoszą choroby bydła), a to, że kupić lepsze helikoptery dla żołnierzy i zainteresować się medycyną naturalną.

Treść listów poznaliśmy dopiero dziś, bo lewicowy dziennik „The Guardian” wygrał właśnie dziesięcioletni proces sądowy o wyjawienie treści tej korespondencji królewskiej do ministrów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną