Papieska ekoencyklika

Komunizm Franciszka
Papież Franciszek w swej najnowszej encyklice „Laudato si” nawołuje ni mniej, ni więcej, tylko do „śmiałej rewolucji kulturowej”, której celem będzie ekologia. Ale ekologia integralna. Za tym hasłem kryje się wizja nowego światowego ładu.
Czas wydorośleć i przestać bawić się w dzieci Boże, które gdy coś napsują, to wystarczy, że pobiegną do konfesjonału po rozgrzeszenie, by dalej hulać.
Wikipedia

Czas wydorośleć i przestać bawić się w dzieci Boże, które gdy coś napsują, to wystarczy, że pobiegną do konfesjonału po rozgrzeszenie, by dalej hulać.

To chyba najbardziej oczekiwana z papieskich encyklik. Gorące spekulacje wywołała już sama jej zapowiedź przed kilku miesiącami. Wiadomo było, że Franciszek zaangażuje autorytet swój i Kościoła katolickiego w roku o przełomowym znaczeniu dla globalnej debaty klimatycznej. W grudniu br. odbędzie się bowiem w Paryżu szczyt klimatyczny ONZ, który ma przyjąć nowe międzynarodowe porozumienie w sprawie ochrony klimatu.

Dotychczasowy proces negocjacji bardziej przypomina teatr wzajemnych oskarżeń: bogata Północ złości się na roszczeniową postawę rozwijającego się Południa, które dziś, z liderami takimi jak Chiny i Indie, w największym stopniu odpowiada za emisję gazów cieplarnianych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj