Grecja nie rozumie Brukseli, Bruksela – Grecji

Jak Grek udawał Europejczyka
Zalanie Grecji kolejnymi miliardami nic nie da. Wsiąkną one w system społeczny, który kształtował się głównie poza Europą. I Europy nadal nie rozumie.
Mądrzy ludzie w Europie od samego początku wiedzieli, że przyjęcie Grecji do wspólnoty będzie dla Europy na dziesięciolecia obciążeniem.
David Clapp/Getty Images

Mądrzy ludzie w Europie od samego początku wiedzieli, że przyjęcie Grecji do wspólnoty będzie dla Europy na dziesięciolecia obciążeniem.

Od momentu gdy pięć lat temu wybuchł grecki kryzys, europejscy politycy przyglądają się Atenom z niedowierzaniem. Jak to się stało, że europejskie państwo na taką skalę oszukiwało pozostałych członków Unii m.in. w sprawie deficytu budżetowego? (w 2001 r. oficjalnie 3 proc. PKB, realnie – 15 proc.). Jak to możliwe, że unijne pieniądze, które przez dwie dekady co roku statystycznie powiększały greckie PKB o 4 proc., wsiąknęły i nie ma po nich śladu?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj