Świat

Europa nie może być egoistyczna, musimy okazać uchodźcom solidarność

Twitter
Ciąży na nas odpowiedzialność rozwiązania kryzysu migracyjnego, dramatu uchodźców, którzy narażają życie, próbując uciec przed tymi samymi terrorystami, jakich poznaliśmy w Paryżu.

Zamachy terrorystyczne w Paryżu są wstrząsem na miarę 11 września. Polacy, tak jak inne społeczeństwa, starali się okazać Francuzom współczucie i solidarność.

Francuskie partie polityczne – w niemal jednolitym szeregu – zawiesiły kampanię przed wyborami regionalnymi (6 grudnia), by nie mieszać emocji wyborczych i tragedii. Wyłamał się tylko Front Narodowy ze zwykłą narracją antyimigracyjną i antyislamską.

Niestety, niektóre kraje i niektóre europejskie partie polityczne nie czekały nawet jednej doby, by połączyć zamachy terrorystyczne, kryzys uchodźczy i politykę azylową. Główny dziennik paryski „Le Monde” już w drugim zdaniu swego niedzielnego artykułu zwrócił uwagę, że nowy polski minister do spraw europejskich, Konrad Szymański, skorzystał z okazji – cytuję określenie „Le Monde” – by wyjaśnić, że konserwatywna partia Prawo i Sprawiedliwość zmieni decyzję poprzedniego liberalnego rządu i nie przyjmie nawet 7,5 tys. uchodźców w ramach europejskiego planu podziału obciążeń.

Dziennik cytuje też stanowisko Markusa Södera z niemieckiej CSU, że „wydarzenia w Paryżu wszystko zmieniają” i zwraca uwagę, że przywódczyni skrajnej prawicy we Francji, Marine Le Pen, także od dawna kwestionuje politykę europejską wobec uchodźców.

Na szczęście, są to głosy mniejszościowe. Z podziwem trzeba się odnieść do głosu premiera Grecji, Alexisa Tsiprasa. Ten przypomina, że ciąży na nas odpowiedzialność rozwiązania kryzysu migracyjnego, dramatu uchodźców, którzy narażają życie, próbując uciec przed tymi samymi terrorystami, jakich poznaliśmy w Paryżu. Terroryści – podkreśla Tsipras – zwyciężą, jeśli doprowadzą do przekształcenia Europy w fortecę zamieszkałą przez ludzi struchlałych z przerażenia. Dodajmy też – skamieniałych z niewrażliwości i obojętności.

Owszem, można i trzeba myśleć o środkach bezpieczeństwa. I o kontroli na granicach. I o sposobach likwidacji kryzysu u źródeł – w Syrii, Libii i Afganistanie. Nie można jednak łamać europejskich traktatów, które przewidują, że krajom nadmiernie obciążonym napływem uchodźców trzeba pomóc. Nie można się od tego uchylać, zwłaszcza że zobowiązania Polski są doprawdy minimalne. Kraje dużo od nas mniejsze przyjęły nieporównanie większą rzeszę ludzi. Nie można się od tego uchylić również dlatego, że Polska podpisała Konwencję o pomocy uchodźcom 15 lat wcześniej, zanim jeszcze ją w Unii przyjęto. Polsce, która w swej narodowej i historycznej narracji tak podkreśla solidarność, oraz PiS, który tak podkreśla swój katolicyzm, nie przystoi lekceważyć apelu papieża Franciszka.

To są argumenty prawne i moralne. Jest poza tym cyniczny argument korzyści i bezpieczeństwa, o którym Polska – kraj potrzebujący sojuszników – musi stale pamiętać. Nie możemy się egoistycznie odgradzać, kiedy inni nas proszą o niewielką przecież pomoc. Polityka egoizmów narodowych prowadzi do osłabienia więzów między Europejczykami, do osłabienia solidarności i do całkowitego zniszczenia poczucia, że powinniśmy pomagać sobie wzajemnie w Europie.

Polska powinna chuchać i dmuchać na wspólną politykę, bo od tej polityki, od solidarności zależy jej bezpieczeństwo. Wykręcanie się, tłumaczenie, że inni nie są solidarni z nami w tej czy innej sprawie, zepchnie nas do szarej strefy jakichś krajów innych, może nawet samodzielnych i niezależnych, ale osamotnionych. W naszym geograficznym położeniu wiemy, czym to pachnie.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną