Świat

Lord jak z filmu

Lord Lucan Lord Lucan Photoshot / Reporter

Sąd uznał za zmarłego Lorda Lucana, zaginionego angielskiego arystokratę. Wielka Brytania żyła jego losem od lat 70., bo związane z nim wypadki mają wszystkie cechy filmowej historii. Lord Lucan był przystojnym członkiem londyńskich najwyższych sfer. Rzucił pracę w banku na rzecz zawodowej gry w tryktraka i brydża. Karta mu nie szła, podobnie rozmaicie układało się życie prywatne. Wreszcie w listopadzie 1974 r., będąc w separacji z żoną i wiodąc z nią spór o opiekę nad dziećmi, prawdopodobnie zakradł się do jej domu, zamordował nianię i usiłował też zabić małżonkę.

Polityka 7.2016 (3046) z dnia 09.02.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Jacek Pasik, brat skazanej za zabójstwo w butiku Ultimo, o pomyłce sądowej

16 grudnia 1997 r. w podziemiach butiku Ultimo przy Nowym Świecie w Warszawie zastrzelono mężczyznę i postrzelono kobietę, która cudem przeżyła. Postrzelona pracowała w tym butiku. Zastrzelony był jej mężem, nie miał nic wspólnego ze sklepem, ale tego dnia przyjechał po żonę do pracy i czekał, aż skończy liczyć utarg, żeby ją odwieźć do domu.

Martyna Bunda
23.01.2021