Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Odgromnik

Rzecznik Dymitrij Pieskow, czyli oddany „piesek” Putina

Dmitrij Pieskow Dmitrij Pieskow Kirill Kudryavtsev/AFP / EAST NEWS
Putinowski rzecznik Dmitrij Pieskow, zamiast rozwiązywać problemy szefa, coraz częściej tłumaczy się sam. Z rajskich firm żony, zarobków wyższych od prezydenckich i luksusów ponad urzędniczy stan.
W ostatnich latach Pieskowa widać tym więcej, w im większe kłopoty popada Rosja: kryzys, sankcje, Ukraina, Krym, Syria, zatarg z jego ulubioną Turcją.EAST NEWS W ostatnich latach Pieskowa widać tym więcej, w im większe kłopoty popada Rosja: kryzys, sankcje, Ukraina, Krym, Syria, zatarg z jego ulubioną Turcją.

Z rzecznikami prasowymi jest jak z asami wywiadu – jeśli stają się znani, to znak, że coś w swojej pracy sknocili. Cała sztuka w tym fachu polega na tym, by działając na pierwszej linii, nie poczuć się gwiazdą. Tymczasem Dmitrij Pieskow stał się najbardziej rozpoznawalnym rzecznikiem na świecie, dawał się przyłapać i Rosjanie poznali sporo jego sekretów. Ale gdyby tylko za słabość do kosztownych wygód wyrzucano z Kremla, rosyjskie centrum dowodzenia szybko zamieniłoby się w bezludne zamczysko.

Polityka 20.2016 (3059) z dnia 10.05.2016; Świat; s. 53
Oryginalny tytuł tekstu: "Odgromnik"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >