Świat

Szantażysta oskarża o rasizm

Reprezentacja piłkarska Francji Reprezentacja piłkarska Francji Franck Fife/AFP / East News

W ostatniej chwili przed rozpoczęciem Euro 2016 we Francji atmosferę w ekipie gospodarzy psują oskarżenia o rasizm. Napastnik Realu Madryt Karim Benzema poskarżył się hiszpańskiej prasie, że nie dostał powołania do francuskiej reprezentacji, bo jej trener Didier Deschamps „ugiął się pod presją skrajnej prawicy” i pominął graczy o arabskich korzeniach (Benzema jest z pochodzenia Algierczykiem). Rasizm zarzucił selekcjonerowi także symbol francuskiego futbolu Éric Cantona, wytykając mu brak powołań dla Hatema Ben Arfy (OGC Nicea) i Samira Nasriego (Manchester City) – szkoleniowiec wysłał mu już z tego powodu pozew.

W reprezentacji faktycznie znalazł się tylko jeden zawodnik arabskiego pochodzenia, powołany w ostatniej chwili Adil Rami. Ale zarzuty o rasizm wydają się nieco na wyrost, bo francuska drużyna ma w składzie aż 13 zawodników pochodzących z Karaibów, Afryki oraz Azji i na tegorocznym turnieju jest jedną z najbardziej zróżnicowanych etnicznie. Komentatorzy przypominają, że Nasri po kłótni z działaczami rodzimego związku sam deklarował, że nigdy nie wystąpi już w trójkolorowych barwach, Ben Arfa nie potrafi się podporządkowywać zaleceniom trenera, a Benzema oczekuje na proces w sprawie szantażowania kolegi z reprezentacji nagraniem jego seksualnych wyczynów.

Francuzi podejmą Rumunów w pierwszym meczu Euro już w piątek 10 czerwca o godzinie 21.00.

Polityka 24.2016 (3063) z dnia 07.06.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama