Świat

Wojna Zachodu z Zachodem

Zachodni świat traci nad sobą kontrolę

Mirosław Gryń / Polityka
Przez zamachy, pucze, zbrodnicze samobójstwa niemal codziennie ktoś komuś wypowiada wojnę. Pytanie – tak naprawdę kto komu?
Mirosław Gryń/Polityka

Kiedyś to chociaż było wiadomo, komu się wojnę wypowiada, a dziś wróg ma to, o czym marzyła zawsze każda armia świata: jest niewidzialny i bezimienny. A może jest jeszcze gorzej, bo... w ogóle go nie ma, choć pozostawia za sobą ofiary?

Czy Zachód nie walczy czasem... z samym sobą? I tylko dzięki populistycznym politykom, wróg ma jeszcze jakieś imiona obcych. Może do tego przede wszystkim społeczeństwu są potrzebni populiści. Żeby wyręczyć je we wskazywaniu winnego.

Polityka 33.2016 (3072) z dnia 09.08.2016; Polityka; s. 24
Oryginalny tytuł tekstu: "Wojna Zachodu z Zachodem"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020