Katar stać na rozmach

Zamki na piasku
Katar jest tak bogaty, że – nie bacząc na metaforę – buduje się tu nawet na piaskach wydzieranych morzu.
W centrum Dohy wciąż powstają nowe budowle.
Cultura RM Exclusive/Lost Horizon Images/Getty Images

W centrum Dohy wciąż powstają nowe budowle.

Przestronny hall Muzeum Sztuki Islamskiej
Marek Ostrowski/Polityka

Przestronny hall Muzeum Sztuki Islamskiej

Klub Wyścigów i Jeździectwa Kataru
Marek Ostrowski/Polityka

Klub Wyścigów i Jeździectwa Kataru

Budowa stadionu na piłkarskie mistrzostwa świata w 2022 r.
Marek Ostrowski/Polityka

Budowa stadionu na piłkarskie mistrzostwa świata w 2022 r.

Z tarasu Muzeum Sztuki Islamskiej można podziwiać szeroką panoramę Dohy.
Maremagnum/Getty Images

Z tarasu Muzeum Sztuki Islamskiej można podziwiać szeroką panoramę Dohy.

To zawodnicy klubu FC Barcelona – w dowcipnym wideo – instruują pasażerów, jak zachować bezpieczeństwo w powietrzu na pokładach samolotów Qatar Airways. Maski tlenowe pasażerowie nakładają na widok roześmianego Gerarda Piqué, tego od Shakiry, a bagaż podręczny mają porządkować jak koszulki w sportowej szatni. Katar jest krajem doskonałych pomysłów piarowych, a nadto kupuje – bo może sobie na to pozwolić – dobre nazwiska z całego świata.

I tak wizytówkę kraju – Muzeum Sztuki Islamskiej – na sztucznie usypanym półwyspie w stolicy kraju, Dosze, projektował i budował słynny Amerykanin chińskiego pochodzenia Ieoh Ming Pei, ten od szklanej piramidy na dziedzińcu Luwru i pieszego mostu przez Tamizę w Londynie. Pei przyłożył się do zadania. Wywołany z emerytury, pół roku jeździł po regionie i studiował zabytki architektury islamskiej. Chwalone przez znawców architektury muzeum rzeczywiście nawiązuje do tradycji, której służy. A chociaż Katar jest ciągle terenem rywalizacji światowej sławy architektów, większość imponujących budynków mogłaby równie dobrze stać w Hongkongu czy na Manhattanie.

•••

Rozmach tych budów – w kraju liczącym zaledwie 2,5 mln ludności – jest niebywały. – Nigdzie na świecie nie miałbym szans uczestniczenia w takich projektach. Tutaj plany i aspiracje są niesamowite – mówi Marcin Wojewski, architekt z firmy KEO. Chociaż ziemi czy raczej piasków Katarowi nie brakuje, to najładniej budować wprost nad morzem, więc morzu wydziera się coraz to nowe tereny, powiększając przy tym emirat. Ogromne wyspecjalizowane koparki czy raczej pogłębiarki podnoszą materiał z dna, dobudowując półwyspy i wyspy. Nie tylko wspomniane muzeum leży właśnie wprost na wodzie, także cała ogromna nowa dzielnica, Perła, z luksusowymi rezydencjami, z których każda ma własne zejście do morza albo miejsce na cumowanie łodzi.

Ale najlepszą ilustracją rozmachu jest budowa metra. W dwumilionowej Warszawie z dumą wspomina się dwie maszyny wiertnicze do drążenia tunelu. W półmilionowej Dosze pracują naraz 23! Metro jest wyraźnie potrzebne. Przez miasto, które wiek temu było podupadającą osadą poławiaczy pereł, w godzinach szczytu trudno przejechać samochodem. Ale główny powód tej budowy, tak jak i główny punkt odniesienia dla wszystkich planów kraju – przynajmniej w rozmowach z cudzoziemcami – to 2022 r.: mundial w Katarze! Pustynny kraj chce się pokazać. Nowe 60 hoteli, nowe szpitale, nowe stadiony, zapewne całe klimatyzowane, mimo że mundial przeniesiono na możliwą do wytrzymania zimę. Podziw głuszy jedynie pytanie: co oni z tym wszystkim zrobią po zakończeniu zawodów? Jak pokierują rozwojem?

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną