Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Dodawanie Alanii

Leonid Tibiłow Leonid Tibiłow Wikipedia CC BY 4.0

Osetię Płd., uzależniony od Rosji zbuntowany region Gruzji, też czekają w tym roku wybory prezydenckie. Gwarancję reelekcji może mieć Leonid Tibiłow, były funkcjonariusz KGB, który zarządził właśnie referendum. Razem z kwietniowym wybieraniem go na prezydenta głosujący zdecydują o przyjęciu historycznej nazwy. Po zmianie obszar rządzony przez Tibiłowa nazywałby się Osetia Południowa – Państwo Alania. Na skłóconym Kaukazie w sporach o terytorium dobrze podpierać się długą genealogią. Osetyjczycy widzą łączność ze starożytnymi Alanami, ludem sarmackim, który w średniowieczu zorganizował spore państwo na północnym przedpolu Kaukazu, a do przeprowadzki w góry został zmuszony przez podboje Mongołów. Osetyjskie osadnictwo po drugiej, południowej stronie Kaukazu, wymierzone w Gruzinów, wspierała Rosja carska, sowiecka i obecna. Operacja z dodawaniem Alanii ma wzmocnić ducha w narodzie i otworzyć drogę do ewentualnego zjednoczenia wszystkich Osetyjczyków, mieszkających także w należącej do Rosji Republice Osetii Północnej – Alanii.

Tibiłow raz proponuje, by utworzyć jakieś alańsko-osetyjsko-rosyjskie państwo związkowe, innym razem chce wchłonięcia przez Rosję, z czym zgadza się pewnie większość jego rodaków. Dotąd Rosja nie paliła się do jednoczenia, w szachowaniu Gruzji bardziej użyteczna była zamrożona ćwierć wieku temu ułomna niepodległość, oprócz Rosji uznawana przez Wenezuelę i Nauru.

Polityka 7.2017 (3098) z dnia 14.02.2017; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama