Dojrzewa kolejna arabska rewolta

Dajcie, co obiecaliście
Jeszcze Syria płonie, jeszcze kurz buntów z 2011 r. nie opadł, a już coraz wyraźniej widać oznaki kolejnej arabskiej rewolty.
27 proc. Egipcjan żyje poniżej granicy ubóstwa, odebranie choćby części subsydiowanego przez państwo chleba może spowodować społeczny wybuch.
Shawn Baldwin/Bloomberg

27 proc. Egipcjan żyje poniżej granicy ubóstwa, odebranie choćby części subsydiowanego przez państwo chleba może spowodować społeczny wybuch.

Biedota demonstruje bez transparentów. Zwłaszcza jeśli nagle ogarnia ją wściekłość, bo w lokalnej piekarni zamiast pięciu dotowanych placków chlebowych na osobę, można dostać tylko trzy. Mieszkańcy egipskiego Disuk, miasta w Delcie Nilu wielkości Tarnowa, dowiedzieli się o nowej regulacji rządu dopiero przy ladzie. Zamiast transparentów skandowali: Wahid, itnejn, aisz fejn? – Raz, dwa, gdzie jest chleb?

Wiadomo, że chleb jest ważny – cóż bardziej powszedniego?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną