Młodzi Słowacy biorą się za rozliczanie przeszłości

Długi cień Meciara
Za sprawą filmu „Porwanie”, który zelektryzował Słowaków, wróciły demony z niedawnej przeszłości. I chęć, żeby ją wreszcie rozliczyć.
Maros Kramar (po lewej) w roli Przewodniczącego (Meciara) i Milan Ondrik w roli Szefa służb (Ivana Lexy) w thrillerze politycznym „Únos”
materiały prasowe

Maros Kramar (po lewej) w roli Przewodniczącego (Meciara) i Milan Ondrik w roli Szefa służb (Ivana Lexy) w thrillerze politycznym „Únos”

Przewodniczący obrzuca pogardliwym spojrzeniem Prezydenta i zrywa się z fotela. Chwilę wcześniej lojalny dotychczas Prezydent odmówił zatwierdzenia rządowego nominata na szefa agencji wywiadowczej SIS. Zarzucił mu brak kompetencji i kwalifikacji moralnych. Przewodniczący przypomina, że ich dwóch łączy odpowiedzialność za nową republikę. Poza tym pochodzą z jednego obozu, a w kasie partii zaczyna brakować pieniędzy i to zły czas na stawanie okoniem. A potem podchodzi do portretu Prezydenta i rzuca przez zęby: „Gdyby nie ja, wisiałby tu Václav Havel!

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj