Świat

Długi cień Meciara

Młodzi Słowacy biorą się za rozliczanie przeszłości

Maros Kramar (po lewej) w roli Przewodniczącego (Meciara) i Milan Ondrik w roli Szefa służb (Ivana Lexy) w thrillerze politycznym „Únos” Maros Kramar (po lewej) w roli Przewodniczącego (Meciara) i Milan Ondrik w roli Szefa służb (Ivana Lexy) w thrillerze politycznym „Únos” materiały prasowe
Za sprawą filmu „Porwanie”, który zelektryzował Słowaków, wróciły demony z niedawnej przeszłości. I chęć, żeby ją wreszcie rozliczyć.
Vladimír Mečiar w 2006 r.Leonhard Foeger/REUTERS/Forum Vladimír Mečiar w 2006 r.

Przewodniczący obrzuca pogardliwym spojrzeniem Prezydenta i zrywa się z fotela. Chwilę wcześniej lojalny dotychczas Prezydent odmówił zatwierdzenia rządowego nominata na szefa agencji wywiadowczej SIS. Zarzucił mu brak kompetencji i kwalifikacji moralnych. Przewodniczący przypomina, że ich dwóch łączy odpowiedzialność za nową republikę. Poza tym pochodzą z jednego obozu, a w kasie partii zaczyna brakować pieniędzy i to zły czas na stawanie okoniem. A potem podchodzi do portretu Prezydenta i rzuca przez zęby: „Gdyby nie ja, wisiałby tu Václav Havel!

Polityka 17/18.2017 (3108) z dnia 25.04.2017; Świat; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Długi cień Meciara"

Czytaj także

Społeczeństwo

Krótkoterminowi turyści wysiedlają mieszkańców miast

Krótkoterminowy turysta już wysiedlił mieszkańców krakowskiej starówki. Teraz masowo rezerwuje Warszawę.

Edyta Gietka
29.08.2019