Świat

Pierwszy taki Indeks mocy państw. Gdzie uplasowała się Polska i co z tego wynika?

Nowy Indeks mocy państw InEuropa ma pokazywać zarówno twardą, jak i miękką siłę poszczególnych krajów. Nowy Indeks mocy państw InEuropa ma pokazywać zarówno twardą, jak i miękką siłę poszczególnych krajów. Charles Clegg / Flickr CC by 2.0
„W szansonetce, co tę myśl niechaj krzewi w masach, że choć trochę warto żyć w nieciekawych czasach...” – śpiewał Wojciech Młynarski. My żyjemy w ciekawych czasach, co można nawet pokazać na liczbach.

Nowy ośrodek zajmujący się tematyką europejską, Instytut Europa/In.Europa prowadzony przez Annę Radwan, pokazał właśnie swój Indeks mocy państw. Nowy wskaźnik ma pokazać na liczbach siłę poszczególnych krajów i jak się ona zmieniała przez ostatnie ćwierć wieku.

Czy siłę państw da się w ogóle policzyć i czy to ma sens?

Gdy rozmawiamy o poszczególnych krajach, to generalnie wiemy, że USA czy Chiny to światowe potęgi, a Burkina Faso czy Bhutan to kraje raczej słabe. Ale kto jest silniejszy – np. Polska czy Holandia? Polska ma dużo większą powierzchnię czy populację, ale Holandia jest bogatsza. Do odpowiedzi na takie pytania służą różne wskaźniki, pokazujące militarną, ekonomiczną czy kulturową siłę różnych krajów, które pozwalają je ze sobą porównać.

Takich indeksów czy rankingów – mniej lub bardziej poważnych – powstało już sporo. Jednym z najstarszych rzetelnych jest powstały w 1963 r. Composite Indicator of National Capability (CINC), stworzony pod kierownictwem amerykańskiego politologa Davida Singera. Mierzy siłę twardą, a więc militarną, wraz z potencjałem demograficznym i gospodarczym (Polska jest w nim 29.).

Wskaźników stricte militarnych jest zresztą sporo, np. w Global Firepower Index nasz kraj zajmuje wysokie 18. miejsce. U nas ciekawą propozycję wskaźnika siły twardej, ale z większym naciskiem na potencjał ekonomiczny i naukowy, stworzył prof. Witold Orłowski (tu Polska jest 17.).

Inne wskaźniki kładą nacisk nie na hard power, ale na soft power, czyli kulturę, dyplomację czy wizerunek danego kraju. Pierwszą międzynarodowo rozpoznawalną taką próbę podjął brytyjski Institute for Government z magazynem „Monocle”, tworząc w 2010 r. IfG-Monocle Soft Power Index. Co ciekawe, Polska do niedawna nie łapała się do pierwszej trzydziestki tego rankingu, ale w ostatniej dostępnej edycji zajęła już 25. pozycję.

Czym jest moc państwa?

Nowy Indeks mocy państw InEuropa ma pokazywać zarówno twardą, jak i miękką siłę poszczególnych krajów. Moc państwa to w tym przypadku suma kapitału ekonomicznego, siły wojska oraz zdolności militarnych, ziemi, zasobów ludzkich, kultury, zasobów naturalnych, a także siły dyplomacji danego kraju. Autorzy – Piotr Arak i Grzegorz Lewicki – próbują przy okazji odpowiedzieć w nim na kilka zasadniczych pytań. Jak zmieniała się siła Polski na tle innych krajów w ostatnim ćwierćwieczu? Jak silna jest – i mogłaby być – Europa na globalnym tle? Co generalnie zmienia się w globalnym porządku?

Polska we wskaźniku zajęła 27. miejsce na 168 notowanych krajów (z 0,65 pkt). Tuż za Tajlandią, Szwecją i Malezją oraz bezpośrednio przed Izraelem, Argentyną i Norwegią. Obecna pozycja Polski to duży awans, w 1991 r., dwa lata po rozpoczęciu transformacji, nasz kraj był 35. na świecie. Wówczas Polskę cechowały niekonkurencyjna gospodarka, niska akumulacja kapitału i zmieniające się sojusze wojskowe.

Są też gorsze wiadomości. Polska jest generalnie silnym krajem, porównując się z całym globem, ale w realnym świecie przełożenie siły kraju na jego bezpieczeństwo zależy od siły jego sąsiadów. A w porównaniu z nimi wypadamy słabo. Szczególnie duża jest dysproporcja sił między Polską z coraz bardziej agresywną Rosją (trzecią w rankingu). Z kolei piąte w zestawieniu Niemcy stawiają na siłę gospodarczą i soft power.

Pierwsze cztery kraje rankingu – USA (16,22 pkt), Chiny (12,49 pkt ), Rosja (5,25 pkt) i Indie (5,24 pkt) – znacząco wyprzedzają resztę – ze względu na wielkość terytorium, ilość wojska i wielkość gospodarek. Ciekawe wnioski dotyczą Europy. Zdaniem autorów bardziej zjednoczona ma szansę zostać globalną potęgą: gdybyśmy zsumowali moc państw członkowskich, Unia byłaby najsilniejsza na świecie (18,42 pkt). Na razie jednak wizja UE jako spójnej wewnętrznie potęgi istnieje tylko na papierze, a sama wspólnota słabnie, szczególnie po odejściu Wielkiej Brytanii.

Bardziej pesymistyczne wnioski dotyczą globalnego porządku. Zdaniem autorów indeksu nadchodząca zmiana układu sił spowoduje destabilizację i groźbę wojny. Indeks pokazuje, że w ostatnich dekadach zbliża się koniec jednobiegunowego świata, w którym USA były hegemonem. Przyspieszający wzrost siły Chin (a także Indii) każe przypuszczać, że zmierzamy do świata dwu- lub wielobiegunowego, w którym równowaga sił zostanie przemodelowana.

Już teraz powoduje to narastające niepokoje, a niektóre kraje – jak Chiny, Rosja czy Turcja – próbują zmienić swoją globalną rolę i siatkę sojuszy. I nie chodzi tu tylko o działanie dyplomatyczne czy ekonomiczne, ale także militarne, co pokazuje prowadzona przez Rosję wojna hybrydowa na Ukrainie. Dlatego słabsze państwa, jak Polska, by trwać we względnym bezpieczeństwie, muszą grupować się w większe jednostki obronne.

Dlatego wobec rosnącej niepewności na świecie i ryzyka przetasowania globalnego porządku należy się też postarać o to, by Unia Europejska odgrywała większą rolę międzynarodową niż obecnie. Zwłaszcza że zagrożenia zewnętrzne i wewnętrzne dla Europy są liczne, a alternatywą dla integracji jest zupełnie niekontrolowany i nieprzewidywalny w skutkach rozwój wydarzeń na świecie.

PS Dla czytelników, którzy zapamiętali pytanie z początku tekstu – Holandia zajęła pozycję 22., o pięć miejsc wyższą od Polski.

Cały ranking jest dostępny pod adresem: http://index.ineuropa.pl/

Moc Polski w liczbach:

27. najpotężniejsze państwo świata
17. najefektywniejsza dyplomacja (do końca 2016 r.)
24. największy kapitał do dyspozycji
29. najsilniej oddziałująca kultura
33. kraj pod względem wielkości populacji i jej starzenia się
34. kraj pod względem militaryzacji (produkcji broni, wielkości armii i wydatków na wojsko)
51. miejsce na świecie pod względem niezależności energetycznej

Autor jest członkiem rady programowej InEuropa.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czy internet pomaga w zakochaniu się i utrzymaniu związku?

Czy sieć ułatwia ludziom miłość?

Aleksandra Żelazińska
09.02.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną