Ciężarówka wjechała w rowerzystów na Manhattanie. Są ofiary śmiertelne
Kierowca jechał ciężarówką przez kilkaset metrów, taranując przechodniów i rowerzystów. Został postrzelony i zatrzymany przez policję.
Zdarzenie było „wyjątkowo tchórzliwym aktem terroru, wymierzonym w niewinnych cywilów”.
REUTERS/Brendan McDermid/Forum

Zdarzenie było „wyjątkowo tchórzliwym aktem terroru, wymierzonym w niewinnych cywilów”.

Kierowca białej ciężarówki wjechał na ścieżkę rowerową wzdłuż West Side Highway, w pobliżu World Trade Center w Nowym Jorku. Amerykańskie media, powołując się na bezpośrednich świadków zdarzenia, mówią, że samochód jechał ścieżką przez kilkaset metrów, taranując przechodniów oraz rowerzystów.

Jak podaje CNN, co najmniej osiem osób nie żyje, a wiele zostało rannych. Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez nowojorską policję, sprawca, wysiadając z samochodu, trzymał w rękach dwie imitację broni palnej. Według świadków miał krzyczeć: „Allah Akbar” („Bóg jest wielki”).

Niedługo potem został postrzelony przez patrol policji i pojmany. Znajduje się w szpitalu pod policyjnym nadzorem, w stanie krytycznym. Służby nie szukają innych podejrzanych. Policjanci znaleźli w ciężarówce list, w którym zamachowiec przyznawał, że działa w imieniu tzw. Państwa Islamskiego.

Na konferencji prasowej burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio powiedział, że zdarzenie było „wyjątkowo tchórzliwym aktem terroru, wymierzonym w niewinnych cywilów”.

Służby znają tożsamość sprawcy. Według źródeł CNN jest nim 29-letni, pochodzący z Uzbekistanu mężczyzna – Sayfullo Habibullaevic Saipov, który przybył do USA w 2010 r.

Nowojorska policja zwraca się z prośbą o omijanie miejsca zdarzenia. Okoliczne ulice są zamknięte.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną