Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Pokój na gwałt

Czy Trump ma rację uznając Jerozolimę za stolicę Izraela?

daviddje / Flickr CC by 2.0
Może w swoim egoistycznym odruchu prezydent USA zrobił coś dla pokoju?

Donald Trump uznał Jerozolimę za stolicę Izraela. Można by wzruszyć ramionami i powiedzieć – kolejne szaleńcze posunięcie. Jakby mało było konfliktów w regionie, prezydent podkłada ogień pod przygasły ostatnimi czasy spór między Izraelczykami i Palestyńczykami. W dodatku spór symboliczny, który ma potencjał rozpalić cały region. Jako krótkowzroczny egocentryk Trump posłodził dwóm ważnym grupom swoich wyborców – chrześcijańskim fundamentalistom i amerykańskim Żydom – i niech świat się wali. To wszystko prawda. Ale jeśli spojrzy się na starania poprzednich prezydentów USA w tej sprawie i na jakże marne ich rezultaty, może jednak w tym Trumpowym szaleństwie jest metoda? Może w swoim egoistycznym odruchu prezydent USA zrobił coś dla pokoju?

W decyzji Trumpa nie ma mowy o „zachodniej Jerozolimie” czy „izraelskiej Jerozolimie” – dotyczy ona całego miasta i de facto oznacza nie tylko uznanie izraelskiej aneksji wschodniej części miasta w wyniku zwycięskiej wojny 1967 r.

Polityka 50.2017 (3140) z dnia 12.12.2017; Komentarze; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Pokój na gwałt"
Reklama