Świat

Pokój na gwałt

Czy Trump ma rację uznając Jerozolimę za stolicę Izraela?

daviddje / Flickr CC by 2.0
Może w swoim egoistycznym odruchu prezydent USA zrobił coś dla pokoju?

Donald Trump uznał Jerozolimę za stolicę Izraela. Można by wzruszyć ramionami i powiedzieć – kolejne szaleńcze posunięcie. Jakby mało było konfliktów w regionie, prezydent podkłada ogień pod przygasły ostatnimi czasy spór między Izraelczykami i Palestyńczykami. W dodatku spór symboliczny, który ma potencjał rozpalić cały region. Jako krótkowzroczny egocentryk Trump posłodził dwóm ważnym grupom swoich wyborców – chrześcijańskim fundamentalistom i amerykańskim Żydom – i niech świat się wali.

Polityka 50.2017 (3140) z dnia 12.12.2017; Komentarze; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Pokój na gwałt"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki – trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020