Świat

Nigdzie nie ma tak wielu uwięzionych dziennikarzy jak w Turcji

„Dziennikarstwo nie jest przestępstwem”. Protest w Stambule. „Dziennikarstwo nie jest przestępstwem”. Protest w Stambule. Osman Orsal/Reuters / Forum
W Turcji więzionych jest 120 dziennikarzy. 3 maja wypada Światowy Dzień Wolności Prasy, więc tym bardziej trzeba o tym głośno mówić.

„Dla dziennikarzy Turcja stała się lochem. Gdy nas zamykano, zrzeszaliśmy 400 członków. 78 spośród nich jest w teraz w więzieniu. Żeby to się zmieniło, dziennikarze na całym świecie powinni solidarnie za nami stanąć” – przekonuje Hakkı Boltan z Free Journalists Association, stowarzyszenia zamkniętego przez tureckie władze w listopadzie 2016 roku.

Masowe czystki w Turcji

W tureckich więzieniach przebywa 120 dziennikarzy, którzy trafili za kratki po nieudanym zamachu stanu z lipca 2016 roku. To absolutny rekord. Na kolejnych miejscach tego niechlubnego rankingu znalazły się Chiny i Egipt.

W Turcji dziennikarze stali się ofiarami czystek politycznych, podobnie jak urzędnicy, intelektualiści, biznesmeni, nauczyciele, sędziowie i żołnierze. Z szacunków Komisji Europejskiej wynika, że od czasu nieudanego puczu zamknięto tu ponad 150 tys. osób: 78 tys. aresztowano, a 110 tys. urzędników straciło pracę (władze kraju twierdzą, że 40 tys. osób posady odzyskało).

Początkowo rządzący próbowali zrzucić odpowiedzialność za spisek na zwolenników mieszkającego poza Turcją kaznodziei Fethullaha Gülena. W kraju wprowadzono stan wyjątkowy, a krąg podejrzanych poszerzył się o domniemanych zwolenników Partii Pracujących Kurdystanu oraz tzw. Państwa Islamskiego.

Czytaj także: Kim jest Fethullah Gülen, duchowny obwiniany o zamach stanu w Turcji?

Dziennikarze na celowniku

Na celowniku władz znalazły się przede wszystkim media. Zamknięto co najmniej 180 redakcji prasowych, stacje radiowe i kanały telewizyjne. Jak podkreśla Amnesty International (AI), w Turcji każdy, kto ośmieli się skrytykować rząd, ryzykuje. Grożą za to postępowania karne, zastraszanie, szykany i cenzura.

Wielu dziennikarzy straciło pracę. Zapadło też sporo surowych wyroków. W zeszłym tygodniu sąd w Stambule pod zarzutem „terroryzmu” skazał 14 pracowników głównej opozycyjnej gazety „Cumhuriyet” na od 2,5 do 7,5 lat więzienia. Redaktor naczelny Murat Sabuncu dostał 7 lat i 6 miesięcy. Decyzją sądu proces poprzedniego szefa gazety Cana Dündara będzie toczył się oddzielnie. Tymczasem AI domaga się uwolnienia wszystkich aresztowanych.

„Jestem w więzieniu, ale nie jestem więźniem. Każdego dnia dowodzimy, że sztuki i dziennikarstwa nie da się uwięzić. Będziemy kontynuować naszą walkę i przekonywać, że dziennikarstwo nie jest przestępstwem, aż wszyscy dziennikarze zostaną uwolnieni” – mówi Zehra Doğan, artystka i redaktorka prowadzonej przez Kurdyjki agencji prasowej JINHA, zamkniętej przez władze w październiku 2016 roku. Sama odsiaduje w Diyarbakır wyrok prawie trzech lat więzienia za rysunki i artykuły prasowe.

Nie tylko tureccy dziennikarze są prześladowani. Represje dotykają także tych, którzy pracują dla zagranicznych mediów. Część deportowano lub odmówiono im wjazdu do Turcji, niektórym cofnięto akredytacje.

Selfie z hasztagiem

3 maja obchodzony jest Światowy Dzień Wolności Prasy. Tego dnia na Twitterze odbędzie się kampania solidarności, w której zachęca się wszystkich, by zrobili sobie selfie z napisem opatrzonym hasztagiem #FreeTurkeyMedia.

Do kampanii Amnesty International przyłączyli się m.in. artysta Ai Weiwei, pisarka Elif Shafak, trzej więzieni ponad rok w egipskim więzieniu dziennikarze Al-Dżaziry Mohamed Fahmy, Peter Greste i Baher Mohamedaktor, dziennikarz Ross Kemp, wielu rysowników i organizacje (m.in. PEN, Reporterzy Bez Granic, Artykuł 19, Komitet Ochrony Dziennikarzy, Indeks Cenzury).

Czytaj także: Brońmy tureckich mediów, zastraszanych przez władze

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Królewny – żony i matki władców

Wagę dynastycznej dyplomacji rozumieli także Piastowie i Jagiellonowie, którzy wykorzystywali ożenki swoich sióstr, córek i wnuczek do zawierania politycznych aliansów.

Anna Czarniecka
23.02.2021
Reklama