Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Krzyż, kipa, burkini

Niemcy: nowy Kulturkampf?

Manekin w burkini na Friedrichstrasse w Berlinie. Manekin w burkini na Friedrichstrasse w Berlinie. Thielker/Ullstein Bild / Getty Images
Najpierw poszło o islam, potem o krzyże, a w końcu o narastające przejawy antysemityzmu. Czy Niemcy mają już nowy Kulturkampf, wojnę kultur?
Markus Söder, premier Bawarii.Superbass/Wikipedia Markus Söder, premier Bawarii.

Gdy Horst Seehofer, nowy minister spraw wewnętrznych, były szef bawarskiej CSU, oświadczył, że „islam nie jest częścią niemieckiej tożsamości ukształtowanej przez chrześcijaństwo”, to Angela Merkel natychmiast go skontrowała, że wręcz przeciwnie. W sumie każdy może się o tym przekonać, widząc nowiutkie meczety w niemieckich miastach i kobiety w muzułmańskich chustach na głowach.

Ale Bawaria nie popuszcza. Za kilka miesięcy są wybory lokalne, więc nowy premier tego landu Markus Söder zarządził, by od czerwca w holu każdego bawarskiego urzędu pojawił się krzyż. I się pośliznął, ponieważ jego tweet, iż to „wyraźne opowiedzenie się za naszą bawarską tożsamością i chrześcijańskimi wartościami”, oburzył arcybiskupa Monachium.

W wywiadzie dla „Süddeutsche Zeitung” kardynał Reinhard Marx powiedział, że państwo nie może na własne potrzeby używać znaku krzyża.

Polityka 21.2018 (3161) z dnia 22.05.2018; Świat; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Krzyż, kipa, burkini"
Reklama