Świat

Dlaczego młodzież w Holandii należy do najszczęśliwszej w Europie?

Najszczęśliwsza młodzież Europy mieszka w Holandii. Najszczęśliwsza młodzież Europy mieszka w Holandii. Floris Jan-roelof / Unsplash
Najwyższy w Europie poziom satysfakcji z życia wśród holenderskiej młodzieży to potwierdzony naukowo fakt.

Jak to możliwe, że tak mały, płaski i niepozorny kraj, jakim jest Holandia, oferuje swoim dorastającym mieszkańcom tak optymistyczne spojrzenie na świat?

Badania mówią same za siebie

Najszczęśliwsza młodzież Europy mieszka w Holandii – przynajmniej według badań. To właśnie tam 95 proc. nastolatków według raportu organizacji UNICEF wysoko oceniła swoją satysfakcję z życia – wynik okazał się najwyższy wśród 29 badanych krajów europejskich. W Polsce mniej niż 80 proc. dzieci zgodziło się z młodzieżą holenderską, co zapewnia nam przedostatnie, 28. miejsce w rankingu.

Bardzo szczegółowe w tej kwestii są badania Health Behaviour in School-aged Children (HBSC), przeprowadzane co 4 lata. Raport ten ocenia zadowolenie z życia młodych ludzi poprzez dane zbierane w czterech podstawowych kategoriach: kontekst społeczny, który analizuje relacje dzieci z rodzicami, rówieśnikami oraz nauczycielami; kontekst wskaźników zdrowotnych, oceniający zdrowie fizyczne oraz samopoczucie nastolatków; kontekst zachowań zdrowotnych, dotyczący aktywności fizycznej i diety; wreszcie kontekst zachowań ryzykownych, na które składają się palenie tytoniu, picie alkoholu, spożywanie innych środków psychoaktywnych, a także przemoc w szkole czy doświadczana w internecie.

Uczniowie holenderscy znaleźli się w granicach pierwszych pięciu najwyższych miejsc w takich kategoriach jak pomocne środowisko rówieśnicze czy spożywanie regularnych śniadań, a w pięciu najniższych w ramach pytań o nadwagę, odczuwanie presji w szkole oraz o inicjację seksualną przed 15. rokiem życia.

Czytaj także: Polacy nie są w Holandii mile widziani

Poinformowane dzieci to szczęśliwe dzieci

Szkoła, środowisko rówieśnicze oraz cały system edukacji to ważne czynniki wpływające na samopoczucie młodych ludzi. W Holandii szkolnictwo jest świetnie zorganizowane. Większość szkół utrzymywana jest w pełni lub częściowo z funduszy państwowych. Obowiązek szkolny zaczyna się już od piątego roku życia. Mimo to większość rodziców posyła swoje dzieci do szkoły rok wcześniej. Cztero- i pięciolatki nie zaczynają edukacji od nauki pisania i czytania. W pierwszych dwóch latach mają m.in. zajęcia z edukacji seksualnej – czego rezultatem jest najniższa statystycznie liczba nastoletnich ciąż w tym państwie. Praktyczna pomoc dzieciom nie kończy się jednak na nauczaniu w tym zakresie. – Mam w szkole zajęcia nazywane life skills [umiejętności życiowe]. Rozmawiamy o szczęściu, przemocy w szkole i o wszystkich ważnych, bieżących sprawach – mówi Hannah, 15-letnia uczennica szkoły w Hadze. Na pytanie o to, czy odnajduje satysfakcję w życiu, z przekonaniem odpowiada: tak.

Okazuje się także, że dzieci w Holandii bardzo lubią chodzić do szkoły i dobrze się w niej czują. W przeciwieństwie do polskich uczniów nie odczuwają presji związanej z nauką. W języku holenderskim nie ma wyrażenia, które dosłownie dałoby się przetłumaczyć na „dobry z ciebie chłopiec/dziewczynka” – od młodzieży nie oczekuje się zatem, aby dużo osiągała, tylko była szczęśliwa w tym, co robi. „Dzieci w Holandii mają generalnie dobre relacje w swoich kręgach społecznych” – komentuje w „Guardianie” dr Simone de Roos z holenderskiego Institute for Social Research (SCP).

Relacje rodzinne nie do przecenienia

Dobre relacje w rodzinie ułatwiają dorastającym nastolatkom się odnaleźć. Relacje w Holandii buduje się przede wszystkim na zaufaniu i szczerości. Dane podkreślają dobre kontakty dzieci z matkami i ojcami, którzy wychowują je w poczuciu odpowiedzialności, a nie w posłuszeństwie.

Zgadza się Euan, kolega Hanny z klasy Hanny: – Moi rodzice nie są surowi. Pozwalają mi robić wszystko, na co mam ochotę, dopóki moje oceny są satysfakcjonujące. Euan, podobnie jak wiele jego kolegów i koleżanek, do szkoły jeździ na rowerze, co – jak sam stwierdza – „stwarza możliwości do bycia niezależnym”.

Używki dozwolone, ale niepopularne

Holendrzy mają ponadto najmniejszy odsetek młodych palaczy, a częstotliwość spożywania alkoholu wśród młodzieży wciąż maleje. W Polsce z kolei aż 24 proc. 15-latków przyznało się do palenia tytoniu od 13. roku życia, a 15 proc. pali co najmniej raz w tygodniu. Co ciekawe, w Holandii liczba młodych palących marihuanę – narkotyk powszechnie dostępny w tym kraju – jest także mniejsza niż w Polsce.

Dane i analizy to jedno. Dla Euana szczęście jest bardzo proste. – Miewam oczywiście smutne chwile, jak każdy, ale mogę być pewien, że rodzina zawsze mnie we wszystkim wesprze. Generalnie oceniłbym swoją satysfakcję z życia na 10/10.

Czytaj także: Kanadyjczycy legalizują rekreacyjną marihuanę, a Europa boi się ją badać

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Polsat skręca w prawo

Adam Hofman powiedział niedawno w TVP Info, że nie da się jednym przekazem dotrzeć do wszystkich, że PiS potrzebna jest jeszcze jedna prywatna „telewizja publiczna light”. Czy Polsat właśnie się nią staje?

Anna Dąbrowska
27.11.2018
Reklama