Dominic Raab – kim jest nowy Mr Brexit?
Minister, który ma pokierować wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, ma na koncie kilka wpadek.
Dominic Raab, nowy minister ds. brexitu
Henry Nicholls/Reuters/Forum

Dominic Raab, nowy minister ds. brexitu

Nowy minister ds. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest 44-latkiem, lubi boksować i ma czarny pas karate. Dotychczas był wiceministrem ds. mieszkalnictwa, społeczności i samorządów, a wcześniej podsekretarzem stanu w ministerstwie sprawiedliwości. Syn urodzonego w Czechach żydowskiego uchodźcy, który przyjechał do Wielkiej Brytanii w 1938 r. Wychowany w Buckinghamshire. Prawnik po studiach w Oksfordzie i Cambridge. Ma żonę i dwójkę dzieci.

Utalentowany prawnik i karateka

Pragmatyk z wszechstronną wiedzą i wyczuleniem na szczegóły – tak widzą go współpracownicy. Jego nazwisko często było wspominane przez kolegów z partii, którzy uważają, że przywódcy konserwatystów powinni postawić na „utalentowane nowe pokolenie parlamentarzystów”, które już dawno jest gotowe zastąpić ministrów.

Przed wejściem do polityki nowy minister był prawnikiem korporacyjnym w londyńskim City, specjalizował się w prawie unijnym, znał Światową Organizację Handlu (WTO). Wspierał m.in. brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych w ściganiu zbrodniarzy wojennych przed trybunałem w Hadze, a także doradzał w sprawie konfliktu izraelsko-arabskiego, polityki unijnej i przyszłości Gibraltaru. W latach 2006–10, kiedy Partia Konserwatywna znalazła się w opozycji, Raab był szefem gabinetu ministra spraw wewnętrznych w gabinecie cieni Davida Davisa.

Brexit tak, feministki nie

Chociaż jest zwolennikiem brexitu i w kampanii przed referendum opowiadał się za wyjściem kraju ze Wspólnoty, to pochodzi z bardziej liberalnej niż Davis tradycji partii. Dwa lata temu w jednym z wywiadów wspominał, że w przypadku brexitu obywatele państw członkowskich przybywający do Wielkiej Brytanii będą potrzebowali wiz. Częściej mówi jednak o plusach i minusach wyjścia z Unii.

Przeciwnicy nowego ministra wypominają mu jego krótką kadencję na stanowisku ministra budownictwa mieszkaniowego. Przypomina mu się też medialną sprzeczkę z feministkami, kiedy w 2012 r. opisał je jako „najbardziej odpychające i nietolerancyjne fanatyczki”. Theresa May, która była wówczas ministrem ds. równości, oskarżała go o podsycanie „wojny płci”.

W 2017 r., po dymisji ministra obrony Michaela Fallona oskarżonego o molestowanie seksualne, dziennikarze Sky News dotarli do całej listy polityków, którym można byłoby postawić podobne zarzuty. Na liście znalazł się również Dominik Raab.

Czytaj także: Czy możliwe jest drugie referendum w sprawie brexitu?

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj