Świat

Szwedzka telewizja manipuluje danymi w sprawie imigrantów

Sięganie po przestępstwa seksualne w kampanii wyborczej to polityka cepa. Sięganie po przestępstwa seksualne w kampanii wyborczej to polityka cepa. Jonathan Brinkhorst / Unsplash
Szwedzka telewizja publiczna, i to u progu wyborów parlamentarnych, wywołuje wrażenie, że manipuluje statystykami gwałtów na korzyść antyimigracyjnej prawicy.

Nikt się nie dziwił, gdy prezydent Donald Trump w swej antyimigranckiej fobii podał w zeszłym roku fake newsa, że w Szwecji, która imigrantów z zasady przyjmuje, doszło do kolejnego ataku terrorystycznego. Ale gdy szwedzka telewizja publiczna, i to u progu wyborów parlamentarnych, wywołuje wrażenie, że manipuluje statystykami gwałtów na korzyść antyimigracyjnej prawicy, niektórzy przyjaciele Szwecji i jej polityki migracyjnej mogą być skonsternowani. Bo sięganie po przestępstwa seksualne w kampanii wyborczej to polityka cepa. W Szwecji i wszędzie indziej.

Czytaj także: Gwałty randkowe – problem (niestety) powszechny

Telewizja podaje dane o gwałcicielach

Telewizja STV podała, że 58 proc. sprawców gwałtów i prób dokonania gwałtu osądzonych w ciągu ostatnich pięciu lat to mężczyźni urodzeni poza Szwecją. To nie znaczy, że chodzi tylko o muzułmanów. Na prawie 850 skazanych gwałcicieli z krajów Bliskiego Wschodu (45 z Afganistanu) i Afryki Północnej pochodzi prawie 200. Reszta w tej grupie – z Afryki Południowej i państw pozaeuropejskich. Grupa gwałcicieli urodzonych w Szwecji i innych krajach europejskich wynosi 42 proc.

Każdy przypadek gwałtu jest przestępstwem, ale pamiętajmy, że liczba migrantów przyjętych przez Szwecję w 2015 r. – u szczytu kryzysu uchodźczego w Europie – wyniosła ok. 160 tys., więc podane karygodne i ukarane przypadki gwałtów „pozaeuropejskich” są ćwiercią jednego procenta. A przecież nie znamy każdej konkretnej sprawy i nie wiemy, w jakiej sytuacji doszło do przestępstwa. Przypomnijmy także, że w Szwecji dopiero od maja tego roku obowiązuje prawo uznające każdy przypadek stosunku seksualnego bez zgody obu stron za gwałt podlegający karze.

Imigranci tematem kampanii wyborczej

Faktem jest natomiast, że w Szwecji liczba gwałtów odnotowanych – bo wiadomo, że nie wszystkie są zgłaszane do organów ścigania – po 2015 r. niestety wzrosła do nieco ponad 7 tys. w 2017 r. Liczba skazanych utrzymuje się od lat na tym samym, niewysokim poziomie.

Telewizja STV tłumaczy się, że głównymi tematami obecnej kampanii wyborczej są imigranci i przestępczość, stąd program ze statystykami gwałtów. Zdaniem telewizji audycja ta nie wpłynie na wynik wyborów, bo oba tematy i tak są od dawna powszechnie dyskutowane.

Na dodatek poparcie dla agresywnie antyimigracyjnej prawicy ostatnio spada. Partia Szwedzkich Demokratów w obecnych sondażach – wybory odbędą się 9 września – zajmuje trzecie miejsce, prowadzi rządząca centrolewica, która zresztą sama zaostrzyła procedury przyjmowania imigrantów.

Politycy grają lękiem przed uchodźcami

Ale to nie zniechęca sił antyimigranckich, które dalej grają uchodźcami i statystykami przestępstw, w tym seksualnych, w walce o władzę. Przestraszona, zmęczona, rozczarowana część społeczeństwa powoli dołącza do populistów i radykałów, choć w ostatnim czasie w Szwecji – w ogóle w Europie – liczba imigrantów/uchodźców drastycznie spada. Od stycznia do sierpnia bieżącego roku wyniosła ona z kierunku śródziemnomorskiego ok. 60 tys. osób, gdy w 2015 r. – ponad milion ze wszystkich kierunków. A ludność UE wynosi ok. 510 mln. Ale strach i niechęć, raz posiane, nie ustępują szybko. Politycy to wiedzą. Media też.

Czytaj także: Szwedzka studentka wsiadła do samolotu, by powstrzymać deportację Afgańczyka

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną