Świat

Większa ojczyzna zje mniejszą

Europa ojczyzn: niebezpieczna iluzja

Z Europą ojczyzn politycy PiS najczęściej wiążą takie przymioty, jak „dojrzały eurorealizm” czy po prostu: „realizm”. A przeciwstawiają je „federalizmowi”. Z Europą ojczyzn politycy PiS najczęściej wiążą takie przymioty, jak „dojrzały eurorealizm” czy po prostu: „realizm”. A przeciwstawiają je „federalizmowi”. Igor Morski / Polityka
Europa ojczyzn – gaullistowskie hasło, w którym zawiera się cały pomysł PiS na integrację kontynentu, to niebezpieczna iluzja. Bo gdyby został zrealizowany, Polska będzie największym przegranym.
De Gaulle zawarł z RFN traktat elizejski, ale blokował rozwój EWG, dążył do uniezależnienia Europy Zachodniej od USA i, co najważniejsze, odpychał Wielką Brytanię od integracji. Liczył, że odwróci bieg dziejów. Na zdjęciu prezydent de Gaulle i kanclerz Niemiec Ludwig Erhard.Bundesarchiv/Wikipedia De Gaulle zawarł z RFN traktat elizejski, ale blokował rozwój EWG, dążył do uniezależnienia Europy Zachodniej od USA i, co najważniejsze, odpychał Wielką Brytanię od integracji. Liczył, że odwróci bieg dziejów. Na zdjęciu prezydent de Gaulle i kanclerz Niemiec Ludwig Erhard.

Karykatura z września 1960 r. przedstawia Charles’a de Gaulle’a, który kroczy po dywanie z napisem „Europa”. Trzyma pod rękę innych przywódców państw europejskich – niby są w komitywie, ale dla nich nie ma już miejsca na dywanie. Starają się dotrzymać kroku francuskiemu przywódcy, sami brodząc w kałużach i potykając się o przeszkody. Nic tak dobrze nie oddaje idei Europy ojczyzn de Gaulle’a jak ten stary rysunek.

Można oczywiście dowodzić, że francuski przywódca był „konfederalistą”.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Związek Marii Kazimiery z Janem

Maria Kazimiera d’Arquien, partnerka Sobieskiego w sypialni i dyplomacji.

Jerzy Besala
16.07.2019