Świat

Dywany i zgrzyty

Powierzchowna normalizacja w stosunkach niemiecko-tureckich

W Niemczech żyje ok. 3 mln osób tureckiego pochodzenia. Mniej więcej połowa ma już paszporty Republiki Federalnej. W Niemczech żyje ok. 3 mln osób tureckiego pochodzenia. Mniej więcej połowa ma już paszporty Republiki Federalnej. Felipe Trueba/EPA / PAP
Rok temu prezydent Turcji zarzucał kanclerz Angeli Merkel „nazistowskie metody”. W ubiegłym tygodniu był podejmowany w Berlinie z honorami wojskowymi. Koniec niemiecko-tureckiej zimnej wojny?
Dla 80-milionowej Turcji Niemcy są najważniejszym partnerem gospodarczym i drugim – po Holandii – największym inwestorem.Fabrizio Bensch/REUTERS/Forum Dla 80-milionowej Turcji Niemcy są najważniejszym partnerem gospodarczym i drugim – po Holandii – największym inwestorem.

O tym, że to Niemcy, a nie Turcja zorganizują za sześć lat piłkarskie mistrzostwa Europy, prezydent Recep Tayyip Erdoğan dowiedział się w hotelu Adlon w Berlinie. Wcześniej, na lotnisku Tegel, aktywiści z organizacji Reporterzy bez Granic powitali go krytycznymi transparentami. „Pan Erdoğan ląduje w Berlinie, dziennikarze w więzieniach” – głosił największy napis.

Tak w czwartek 27 września zaczęła się trzydniowa wizyta tureckiego przywódcy w Niemczech. Następnego dnia zgrzytów też nie brakowało, ale był czerwony dywan, obiad u Merkel i bankiet w pałacu Bellevue – u prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera.

Polityka 40.2018 (3180) z dnia 02.10.2018; Świat; s. 52
Oryginalny tytuł tekstu: "Dywany i zgrzyty"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019