Czego możemy się nauczyć z kampanii brexitowej
Z przebiegu kampanii brexitowej można wyciągnąć wnioski istotne dla polskich mediów, organizacji pozarządowych i innych podmiotów wpływających na kształt debaty publicznej w kraju.
Tak brexit wyobraża sobie popularny twórca Banksy.
Duncan Hull/Flickr CC by 2.0

Tak brexit wyobraża sobie popularny twórca Banksy.

Brytyjczycy zdecydowali o wyjściu z Unii Europejskiej w referendum 23 czerwca 2016 r. Wynik plebiscytu był szokiem dla obserwatorów, polityków i komentatorów w Zjednoczonym Królestwie i całej UE, stworzył też ogromny kryzys wizerunkowy dla samej Unii. Przez miesiące prowadzenia sondaży w sprawie brexitu pracownie badawcze na Wyspach zgodnie pokazywały minimalną przewagę zwolenników dalszej integracji z Brukselą. Według najbardziej wiarygodnego wskaźnika agregującego wyniki sondaży najważniejszych instytutów jeszcze 22 czerwca 48 proc. wyborców deklarowało chęć zatrzymania status quo.

Czytaj także: Jak zmieni się życie Brytyjczyków po wyjściu z Unii

Kluczowa kampania w mediach społecznościowych

Świadomość znaczenia mediów społecznościowych w kampanii była zdecydowanie większa po stronie zwolenników brexitu. Brexitowcy (członkowie komitetów kampanijnych i sympatyzujący z nimi wyborcy) na Instagramie i Twitterze opublikowali dwa razy więcej postów niż przedstawiciele prounijnego obozu. Mimo to upubliczniane przez nich wpisy na tych portalach osiągnęły aż siedmiokrotnie większe zasięgi niż te publikowane przez zwolenników dalszej integracji z Brukselą.

Członkowie związanego z UKIP komitetu kampanijnego Leave.EU, włącznie z jego przewodniczącym Aaronem Banksem, przyznają, że sukces w mediach społecznościowych osiągnęli dzięki zmarginalizowaniu faktów w swojej narracji. Profile wspierające brexit docierały do wyborców dzięki wywoływaniu emocji. Jednocześnie administratorzy kont unikali wyliczania liczb i innych merytorycznych argumentów wspierających antyunijną retorykę. W myśl tej zasady na ich stronach i podstronach publikowano infografiki straszące inwazją tureckich imigrantów zarobkowych. Według brexitowców miałoby do niej dojść po akcesji Turcji do UE – infografiki sugerowały, że jest to nieuniknione, choć w rzeczywistości rząd w Ankarze ma iluzoryczne szanse dołączenia do Unii. Zarówno Leave.EU, jak i Vote Leave wypuszczały też fałszywe informacje o planach dokonania zagłady niedźwiedzi polarnych przez wspólnotę. Posty te miały na celu wywołanie negatywnych emocji w stosunku do UE. Jednocześnie oba komitety nie dodawały do infografik swoich logotypów – w ten sposób obiektywizowały treści w oczach wyborców.

Na początku 2018 r. światło dzienne ujrzała informacja o tym, że komitet Leave.EU w trakcie kampanii korzystał ze wsparcia firmy Cambridge Analytica – przedsiębiorstwa zajmującego się analizą dużych ilości danych w internecie. CA wyspecjalizowała się w określaniu profili psychometrycznych wyborców, opierając się na informacjach z ich kont w mediach społecznościowych. Cambridge Analytica przekazała probrexitowym komitetom dane ponad miliona brytyjskich użytkowników Facebooka. Firma była w stanie określić model osobowościowy tych osób, czyli ocenić ich neurotyczność, ekstrawersję, sumienność, ugodowość i ekstrawagancję. Przedsiębiorstwo oceniało te cechy z ponad 90-proc. dokładnością na podstawie analizy stron polubionych przez użytkowników serwisu. Dane te zostały zebrane legalnie – dzięki luce w regulaminie Facebooka.

Czytaj także: Jak naprawić Facebooka po aferze Cambridge Analytica

Przekazanie tych danych komitetowi Leave.EU umożliwiło zwolennikom brexitu wykorzystanie modeli osobowościowych do określenia poglądów politycznych, wyznania, orientacji seksualnej czy koloru skóry poszczególnych wyborców. Dane posłużyły Leave.EU do namierzenia osób, które potencjalnie były skłonne poprzeć brexit. Analiza polubionych stron pozwoliła członkom komitetu zidentyfikować największe obawy wyborców (np. polubienie strony rosyjskiej telewizji Russia Today uprawdopodobniało eurosceptycyzm danego użytkownika, a śledzenie fanpejdży z ofertami pracy – niechęć do imigrantów z Europy Wschodniej).

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj