Świat

Kim jest współczesny Rosjanin

Mówi się często o kontrakcie Kremla z „ludnością”: „ludność” oddaje część praw w zamian za stabilność, dobrobyt, geopolityczną wielkość. Mówi się często o kontrakcie Kremla z „ludnością”: „ludność” oddaje część praw w zamian za stabilność, dobrobyt, geopolityczną wielkość. Valentina1111 / Pixabay
Po homo sovieticus zostały już tylko książki. Dziś Rosjanin to skrajny, cyniczny indywidualista, kapitalista bez swojego państwa. Jego tymczasową metaforę może znieść wspólna walka o sprawiedliwość społeczną.

Antropologiczny model „homo sovieticus” nie jest już przydatny do analizy rosyjskiej duszy – twierdzi prof. Grigorij Judin z Moskiewskiej Wyższej Szkoły Nauk Społecznych i Ekonomicznych w opublikowanym niedawno na łamach „Nowaja Gazieta” artykule „Kraj wystraszonych atomów”. Dzisiaj, po pierwszej fali ustrojowej transformacji, Rosjanie należą do czołówki światowych indywidualistów.

Czytaj także: Rosja – Nowa szlachta i trzeci stan

W Rosji dominuje agresywny indywidualizm

Bierność, paternalizm, infantylizm i urawniłowka „człowieka radzieckiego” są zaprzeczeniem indywidualistycznej etyki współczesnego kapitalizmu, coraz popularniejszej w Rosji. Więcej, badania pokazują, że Rosja jest jednym z najbardziej indywidualistycznych krajów na świecie. Wynika to m.in. ze stłumienia rozwoju demokratycznych instytucji życia zbiorowego. Od lat 90. ubiegłego wieku tworzono w Rosji społeczeństwo liberalno-demokratyczne, ale ostatecznie postawiono na liberalizm. W skróconej formie i bez demokracji.

Głównym zadaniem była budowa gospodarki rynkowej – zapewnienie wzrostu gospodarczego, konkurencji, zmuszenie ludzi do przedsiębiorczości i przekonanie ich, że nikt się nimi nie zajmie, jeśli nie zajmą się sobą. Rosjanie wiedzą, że nie mogą liczyć na pomoc i sami się muszą ratować.

Efekt? Radykalna alienacja i brak wiary w działania zbiorowe. Dzisiaj słowem kluczem jest „atomizacja”. „W Rosji dominuje agresywny indywidualizm, który karmi się strachem i przeradza się w ostrą konkurencję, całkowitą wzajemną nieufność i wrogość” – przekonuje prof. Judin.

Kontrakt Kremla z „ludnością”

Drugim słowem kluczem jest „cynizm”: „to ono najtrafniej opisuje codzienną moralność”, powodując, że rozmowa o dobru wspólnym staje się niezręczna, często śmieszna. „Ta postawa etyczna jest rezultatem braku równowagi, niedorozwoju życia zbiorowego”.

Myślicielem, który pomaga zrozumieć współczesną Rosję, jest Thomas Hobbes, twórca teorii umowy społecznej z XVII w. Między ludźmi zawsze jest wojna – tłumaczył – a nieograniczona władza centralna chroni ich przed nimi samymi i zapewnia bezpieczeństwo.

Mówi się często o umowie zawartej między Kremlem a „ludnością”: „ludność” oddaje część swoich praw w zamian za stabilność, dobrobyt, geopolityczną wielkość. Ten kontrakt ma niewiele wspólnego ze scenariuszem Hobbesa, bo zakłada autonomię kraju. Państwo jest po prostu najsilniejszym gangsterem, który ma najwięcej środków przymusu. Gangstera nie można zmusić do wywiązania się z umowy. „Zaczynamy wierzyć, że państwo to tak naprawdę ludzie Kremla” – pisze prof. Judin. Bliżej tu do Darwina niż Hobbesa.

Czytaj także: Wszystkie troski prezydenta Rosji

Rosjanin szuka tożsamości

Zadanie zbudowania państwa opartego na umowie społecznej, sprawiedliwego i sprawnego, Rosjanie nadal mają przed sobą. Aktualnie, używając języka profesora, udało się im zbudować tylko metaforę.

Rosjanin, cyniczny, zatomizowany, skrajny indywidualista, szuka swojej tożsamości. Od 2014 r. szczególnie intensywnie w konfrontacji z Ukrainą. Dla większości to okazja do mobilizacji przed telewizorem, ale są też tacy, którzy jadą tam z bronią w ręku, wspierani przez władze: „Wiele rodzin rozpadło się natychmiast wzdłuż linii Rosja–Ukraina. A teraz widzimy podział Kościoła prawosławnego. Na tym polega atomizacja – kiedy instytucje życia codziennego są słabe, łatwo napuszczać jednych na drugich”.

Tym, co może zjednoczyć skrajnych indywidualistów, są nierówności społeczne. Elity mają tyle pieniędzy, że nie wiedzą, co z nimi robić. Jest przepaść między stolicą a regionami. Coraz więcej ludzi pyta: dlaczego zarabiam mniej od innych, jestem gorszy?

W Rosji panuje przekonanie, że prawie wszystkie windy społeczne są zamknięte. Ogromna większość ludzi jest gotowa do pracy, ale ruch w górę jest zablokowany. Trudno też zmienić system: bogaci Rosjanie są też na ogół najwyżej postawionymi urzędnikami i nie chcą oddać władzy. Nierówność ekonomiczna staje się polityczna. Właśnie na tej płaszczyźnie Rosjanie mogą się zjednoczyć – prognozuje prof. Judin.

Czytaj także: Putin bierze się za język

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Jak pozostać sobą po spektakularnym sukcesie bądź porażce

Jak sobie poradzić z porażką, ale też sukcesem.

Grzegorz Gustaw
08.08.2017
Reklama