Orbán namawia Węgierki do rodzenia dzieci
Pożyczki dla matek na preferencyjnych warunkach, zwolnienia z podatku, dofinansowanie zakupu dużego samochodu – to proponuje węgierskim rodzinom premier Viktor Orbán.
Viktor Orbán wygłosił przemówienie o stanie państwa.
Bernadett Szabo/Forum

Viktor Orbán wygłosił przemówienie o stanie państwa.

My mamy program 500 plus oraz państwowe emerytury dla matek co najmniej czworga dzieci – dzięki takim politycznym zachętom politycy chcą zachęcić Polki do rodzenia dzieci. A także – to nie bez znaczenia – wygrywać kolejne wybory.

Viktor Orbán, premier Węgier, również mierzy się z problemami demograficznymi. Podczas dorocznego wystąpienia na temat stanu państwa zaproponował Węgrom szereg przywilejów mających zachęcić do rodzenia dzieci. Co roku tamtejsza populacja spada o 32 tys. osób. Dzietność na Węgrzech jest tylko nieco wyższa niż w Polsce. Wśród krajów Unii Europejskiej nasz kraj jest na 21., a Węgry na 17. miejscu pod względem liczby urodzeń. Na jedną Polkę przypada 1,3 dziecka, na Węgierkę – 1,45. Średnia w UE to 1,58. Najwięcej dzieci na kontynencie rodzi się we Francji – 1,92.

Dzieci – tak, ale tylko węgierskie

Populistyczny, konserwatywny premier zapowiedział, że nie zamierza korzystać z „zachodniego” sposobu na odbudowę liczby ludności kraju. Nie chce zatem zapraszać do Budapesztu imigrantów. „Węgrom nie chodzi o to, by zgadzały się liczby – podkreślał Orbán. –Potrzebujemy więcej węgierskich dzieci”. Prawicowy i nacjonalistyczny rząd szczególnie niechętny jest muzułmanom, którzy przybywają do Europy m.in. z północnej Afryki, z terenów objętych konfliktami i głodem.

Czytaj także: Węgierski rząd nie cofnie się przed niczym w walce z imigrantami

Zachętą do rodzenia małych Węgrów ma być szereg ulg i przywilejów – premier zaprezentował je w siedmiu punktach. Każdej kobiecie, która przed 40. rokiem życia wychodzi po raz pierwszy za mąż, ma być zaproponowana pożyczka na preferencyjnych warunkach. Po urodzeniu pierwszego dziecka jej spłata ma być odłożona na trzy lata, po urodzeniu drugiego – umorzone 30 proc., a po trzecim potomku – całość.

Rząd zaplanował także system korzystnych kredytów mieszkaniowych i dopłaty do dużych samochodów. W ciągu trzech najbliższych lat na Węgrzech ma powstać 21 tys. żłobków. Politycy chcą także finansowo wspierać dziadków opiekujących się wnukami. Zamierzają również zasilić służbę zdrowia pokaźnym zastrzykiem finansowym. Premier proponuje też dożywotnie zwolnienie z podatku dochodowego matek czwórki i więcej dzieci.

Przemówienie Orbána o stanie państwa, szczególnie jego pomysły na walkę z niskim przyrostem naturalnym, zostały nagrodzone brawami.

Krytyka pakietu prorodzinnego od Orbána

Na Węgrzech natychmiast odezwały się głosy krytykujące pakiet prorodzinny prawicowego rządu. Podkreśla się, że propozycje lekceważą najuboższych mieszkańców – nie pomogą im ulgi podatkowe, skoro i tak płacą niewielkie podatki. Nie stać ich na kupno mieszkania, samochodu czy spłatę pożyczki, nawet jeśli są dofinansowane przez państwo. W takiej sytuacji jest m.in. wielu spośród 750 tys. węgierskich Romów. Politycy nie wspominają także o tym, że ok. 600 tys. Węgrów przeniosła się do Europy Zachodniej i to jest jedna z przyczyn depopulacji kraju.

W czasie gdy Viktor Orbán namawiał do rodzenia dzieci, w Budapeszcie odbywały się demonstracje przeciw jego polityce. Pod jego biurem zgromadziło się 2 tys. osób, inna manifestacja zablokowała jeden z głównych mostów na Dunaju.

Czytaj także: Orbán kontra węgierska klasa średnia

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj