Świat

Pewien eksperyment ujawnił skalę internetowej pedofilii w Czechach

Pewien eksperyment ujawnił skalę internetowej pedofilii w Czechach

Kadr z filmu o pedofilii (Czechy) Kadr z filmu o pedofilii (Czechy) Youtube
Kiedy 12-letnia Tyna włączyła kamerkę w komputerze, w ciągu pięciu godzin zaatakowało ją ponad 80 mężczyzn w wieku od 24 do 65 lat. Chcieli jej nagich fotografii, proponowali spotkania, kilku onanizowało się przed kamerą.

Tak wyglądał wynik szokującego eksperymentu pary czeskich dokumentalistów: Vita Klusaka i Barbory Chalupowej. Twórcy wymyślili prowokację, która odsłoniła ogromną skalę internetowej pedofilii. Wybrali trzy dorosłe, ale wyglądające bardzo młodo aktorki. Kobiety, ucharakteryzowane na 12-letnie dziewczynki, w pomieszczeniach zaaranżowanych na dziecinne pokoje przed kamerami internetowymi, miały udawać dzieci poszukujące przyjaciół w sieci.

„Mam 12 lat. Nie przeszkadza ci to?”

Ekipie cały czas towarzyszyli policyjni eksperci do spraw pedofilii oraz zespół psychologów. Już pierwsza próba pokazała, że problem jest ogromny. W ciągu pięciu godzin kilkudziesięciu dorosłych mężczyzn z całych Czech podjęło próbę nawiązania kontaktu z „dziewczynkami”. Aktorki naprawdę wyglądały bardzo młodo, a w dodatku były przeszkolone i umiejętnie prowadziły z napastnikami rozmowę tak, aby utwierdzić ich w przekonaniu, że mają do czynienia z dziećmi. „Mam 12 lat. Nie przeszkadza ci to?” – pytała każda z nich na pewnym etapie rozmowy. „Nie no, coś ty!” – padała odpowiedź.

Udostępnione w sieci materiały pokazują część toczonych przez wideokomunikator rozmów. Twarze mężczyzn zostały zamazane. „To jest nasza tajemnica, pamiętaj!” – mówi jeden z nich. „Żebyś tylko tego komuś nie pokazała! Bo by mnie mogli za to zamknąć. To jest jakaś tam pedofilia czy coś” – tłumaczy.

Rozmawiają o dziecięcych hobby: pianinie, piosenkach, Lady Gadze. Ale cały czas mężczyźni schodzą na sprawy seksu. „Jesteś teraz w łazience? Może zdejmiesz tę koszulkę?”. Proponują spotkanie: „Trochę byśmy sobie porozmawiali, gładziłbym cię, całował” – opisuje jeden z nich. „Pokazałbym ci go, mogłabyś sobie popatrzeć, podotykać”. Kilku z nich onanizuje się w trakcie rozmów, pokazując genitalia.

Film oparty na prowokacji

Klusak i Chalupova zainteresowali się tematem kilka lat temu, kiedy jedna z sieci telefonii komórkowej zamówiła u nich reklamę społeczną przestrzegającą przed internetową przestępczością wobec dzieci. Zbudowali w atelier makiety dziecięcych pokojów, znaleźli bardzo młodo wyglądające, ale dorosłe aktorki, przeszkolili je przy pomocy specjalistów od pedofilii. Uruchamiając projekt, mieli już sporą wiedzę na temat zjawiska. Mimo to zaszokowała ich swoboda, z jaką mężczyźni kontaktowali się z „dziećmi”, w ogóle nie obawiając się konsekwencji. Jeszcze bardziej szokująca okazała się skala zjawiska – „dziewczynki” były dosłownie oblegane.

Klusak to uznany czeski dokumentalista. W 2004 r. nakręcił z Filipem Remundą sławny, znany także w Polsce, film „Czeski sen” – brutalną satyrę na współczesną komercję. Film także jest oparty na prowokacji: twórcy organizują w nim rzekomą kampanię promocyjną nowego marketu, którego otwarcie ma być związane z ogromnymi wyprzedażami. Na inaugurację nieistniejącego „marketu” (tekturowa atrapa na zielonej łące) przybywają tysiące czeskich konsumentów.

Film o internetowej pedofilii nie jest jeszcze ukończony. Autorzy wrzucili do internetu tylko krótki wideoklip, który ma im pomóc w zebraniu pieniędzy na montaż i postprodukcję.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Schematy z rodzinnego domu

Małżeństwo: jak odgrywamy w nim role wyuczone jeszcze w dzieciństwie.

Agnieszka Paczkowska
04.08.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną