Świat

Kara śmierci wraca do USA. Bo taka jest Ameryka

Obecnie w celach śmierci w więzieniach federalnych osadzone są 62 osoby. Obecnie w celach śmierci w więzieniach federalnych osadzone są 62 osoby. PantherMedia
29 z 50 stanów USA wykonuje karę śmierci, ale ta na poziomie federalnym była nieformalnie zawieszona od 2003 r. Teraz ma to się zmienić.

Decyzją prokuratora generalnego i szefa departamentu sprawiedliwości Williama Barra USA wznawiają stosowanie kary śmierci na poziomie federalnym. Wystosowane w czwartek rozporządzenie nakazuje wykonanie egzekucji na pięciu więźniach – wszyscy zostali skazani za brutalne morderstwa.

Konstytucja USA zakazuje kar okrutnych

Wykonywanie kary śmierci na poziomie federalnym nieformalnie zawieszono w 2003 r. Powodem tej decyzji były procesy sądowe, jakie wytaczali władzom publicznym przeciwnicy takiej kary. Dotyczyły stosowanych przy wykonywaniu zastrzyków środków, które najpierw miały znieczulać, a potem dopiero zatrzymywać pracę organizmu.

Chociaż zgodnie z decyzją Sądu Najwyższego USA z 1976 r. kara śmierci jest uznawana za konstytucyjną, to konstytucja otwarcie zakazuje stosowania kar okrutnych. Przeciwnicy kary argumentowali, że środki stosowane przy egzekucjach jedynie paraliżują, co uniemożliwia okazywanie bólu, który jest mimo wszystko odczuwalny.

Rozporządzenie Barra omija tę trudność – prokurator nakazał stosowanie potężnego środka znieczulającego, który spowalnia pracę organizmu aż do śmierci. Można się spodziewać kolejnych pozwów, ale jeśli jakaś sprawa trafi do Sądu Najwyższego, to konserwatywna większość zapewne stanie po stronie prokuratora.

Czytaj także: Jak jest z karą śmierci na świecie? Szokujące dane

62 osoby w celach śmierci

Mimo tego nieoficjalnego moratorium wyroki śmierci były wydawane w sprawach rozpatrywanych przez sądy federalne. Obecnie w celach śmierci osadzone są 62 osoby, w tym Dylan Roof, rasista, który zastrzelił dziewięć osób w czarnym kościele w Charleston w Karolinie Południowej w 2015 r., i Dżohar Cernajew, który dokonał ataku terrorystycznego na bostoński maraton w 2013 r.

Zawieszenie wykonywania kary na poziomie federalnym nie oznaczało braku egzekucji. 29 spośród 50 stanów stosuje tę karę, choć według danych jest wykonywana coraz rzadziej. Spośród krajów rozwiniętych jedynie Japonia i Stany Zjednoczone stosują kary śmierci. Według Amnesty International USA należą do 10 krajów, obok Iranu, Arabii Saudyjskiej i Chin, które wykonują egzekucje za przestępstwa popełniane przez małoletnich.

Amerykanie podzieleni w sprawie kary śmierci

Według badań Pew Research Center z 2018 r. ponad połowa Amerykanów – 54 proc. ankietowanych – popiera karę śmierci. Poparcie nie rozkłada się równomiernie we wszystkich grupach demograficznych. Liniami podziału są rasa, identyfikacja polityczna i religijna, wykształcenie, w mniejszym stopniu płeć i wiek.

Kobiety dużo rzadziej popierają karę śmierci niż mężczyźni, podobnie jak osoby przed trzydziestką wykazują większy sceptycyzm niż starsze pokolenia. Afroamerykanie, zwolennicy Partii Demokratycznej i osoby z tytułami magistra lub wyższymi są w większości przeciw. Typowy zwolennik kary śmierci to biały mężczyzna po trzydziestce, protestant (zazwyczaj), głosujący na Partię Republikańską konserwatysta.

Podział rasowy nie powinien dziwić. Afroamerykanie są największą grupą w amerykańskich więzieniach (z wyjątkiem Kalifornii, gdzie dominują Latynosi) i stanowią ponad 40 proc. więźniów w celach śmierci, choć w populacji kraju to raptem 12 proc. Badania przeprowadzone przez Alberto Alesinę i Elianę La Ferrara wykazały, że w Pasie Biblijnym, czyli silnie religijnych stanach na Południu, taką karę dużo częściej się orzeka, gdy sprawca jest czarnoskóry lub gdy jest Latynosem. Jak wykazali Joe Soss, Laura Langbein i Alan Metelko, badacze z American University w Waszyngtonie, niechęć i stereotypy dotyczące Afroamerykanów są jednym z ważniejszych czynników wpływających na poparcie dla kary śmierci zwłaszcza wśród białych Amerykanów.

Nie bez znaczenia jest też fundamentalistyczna interpretacja chrześcijaństwa. Chociaż denominacje protestanckie głównego nurtu w wielu przypadkach sprzeciwiają się tej karze, to tzw. chrześcijańska prawica ją popiera. Dobrym przykładem jest Południowa Konwencja Baptystów (SBC, of Southern Baptist Convention), największy związek wyznaniowy kojarzony z amerykańską religijną prawicą, powstały jeszcze przed wojną secesyjną jako odłam baptystów popierający niewolnictwo.

SBC jednoznacznie popiera karę śmierci, powołując się na cytaty ze Starego i Nowego Testamentu: kara śmierci jest sprawiedliwa, władze doczesne powinny ją wymierzać za przelanie niewinnej krwi. W Pasie Biblijnym wykonano 85 proc. wszystkich egzekucji w ciągu ostatnich 40 lat.

Dlaczego Amerykanie popierają karę śmierci

Istotnym źródłem poparcia dla kary śmierci jest wiara w specyficznie rozumiany indywidualizm jako centralną wartość amerykańskiego stylu życia. Jądrem tego indywidualizmu jest odpowiedzialność jednostki. Kara śmierci jest postrzegana jako konsekwencja działań, podobnie jak bogactwo jest rzekomo konsekwencją ciężkiej pracy, a bieda skutkiem lenistwa. Każdy ma jedną szansę i od niego lub niej zależy, jak ją wykorzysta.

Ten indywidualizm nie leży w sprzeczności z raczej konserwatywną potrzebą porządku społecznego, przeświadczeniem o jego wartości i wierze w moc represji w rozwiązywaniu problemów społecznych. Prawo do noszenia broni łączy się tutaj z przekonaniem, że społeczeństwo ma prawo bronić się przed niebezpiecznymi elementami. To typowe dla populizmu przeświadczenie jest również odporne na fakty, bo brak dowodów potwierdzających skuteczność kary śmierci jako elementu odstraszającego, zniechęcającego do popełniania przestępstw.

Nie przeszkodziło to Ronaldowi Reaganowi i Billowi Clintonowi, pod rządami których duże miasta borykały się z problemem cracku i przemocy związanej z handlem narkotykami. Nie pomogły wówczas prawa rozszerzające stosowanie kary śmierci w przypadku przestępstw narkotykowych. W podobnym duchu do częstszego orzekania kary śmierci w przypadkach przestępstw związanych z narkotykami i masakr z użyciem broni palnej wezwał Donald Trump – w ramach walki z epidemiami uzależnień od opioidów i szkolnych masakr.

Dlaczego USA wciąż praktykują karę uznaną w 142 krajach świata – w tym we wszystkich pozostałych krajach kręgu kulturowego Zachodu – za cywilizacyjny przeżytek niezgodny z prawami człowieka? Najprostsza odpowiedź brzmi: to część amerykańskiej kultury.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną