Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Bóg destrukcji

Joker – idol populistów

Wielu manifestantów zakrywa dziś twarze maskami Jokera. Na fot. zamieszki w Barcelonie. Wielu manifestantów zakrywa dziś twarze maskami Jokera. Na fot. zamieszki w Barcelonie. Davide Bonaldo / Alamy Stock Photo / BEW
Bez względu na Oscary „Joker” Todda Phillipsa to jeden z najważniejszych filmów politycznych ostatniej dekady. I ostrzeżenie przed kataklizmem.
Filmowy Joker – poza tym, że jest mordercą – wywołuje też chaos i anarchię.Warner Bros. Pictures/Warner Bros. Entertainment Filmowy Joker – poza tym, że jest mordercą – wywołuje też chaos i anarchię.

Gdy zamykaliśmy ten numer POLITYKI, „Joker” w reżyserii Todda Phillipsa był jednym z faworytów wyścigu po Oscary – dostał najwięcej, bo aż 11 nominacji. I trudno się spierać o artystyczne zalety tego filmu. Joaquin Phoenix w roli głównej znów ociera się o geniusz aktorski, kolejny raz przechodząc metamorfozę nie tyle zewnętrzną, co wewnętrzną – dlatego przeraża i jednocześnie fascynuje. To właśnie z powodu gry Phoenixa „Joker” dość powszechnie, ale błędnie, odbierany jest jako wybitny dramat psychologiczny.

Polityka 7.2020 (3248) z dnia 11.02.2020; Świat; s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Bóg destrukcji"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >