Świat

Merkel bez następcy

Anna Kramp-Karrenbauer Anna Kramp-Karrenbauer Adam Berry/AFP / EAST NEWS

Anna Kramp-Karrenbauer, znana również jako AKK, niespodziewanie zrezygnowała z kierowania największą niemiecką partią – Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną, CDU. A to oznacza, że nie będzie się ubiegać o stanowisko kanclerza po odchodzącej prawdopodobnie w przyszłym roku Angeli Merkel. Anna Kramp-Karrenbauer, która na razie pozostanie ministrem obrony, była faworytką obecnej kanclerz i gwarantką kontynuacji jej polityki. CDU musi teraz od nowa zacząć proces wyboru jej następcy.

W poniedziałek niemieckie media na gorąco oceniały, że rezygnacja AKK to efekt wielomiesięcznych spadków jej notowań oraz szeregu gaf i słabnącej pozycji w partii.

Polityka 7.2020 (3248) z dnia 11.02.2020; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Od uchodźcy 600 zł. W Polsce kwitnie handel meldunkami

O tym, że zameldowanie nadal jest w Polsce obowiązkowe, wie niewielu Polaków. Obcokrajowców jeszcze mniej. Właściciele mieszkań meldować nikogo nie muszą. I nie chcą. W szczególności uchodźców, a już najmniej tych z Afryki. Za brak meldunku Polakom nic nie grozi, cudzoziemcom spoza Unii – grzywna. Bez zameldowania nie mogą załatwić wielu spraw. W efekcie kwitnie meldunkowy handel.

Agnieszka Rodowicz
16.02.2020