Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Nie zostawimy nikogo

HISZPANIA: Czy tej tragedii można było zapobiec

Walencja, figura na tegoroczny odwołany festiwal Las Fallas jedzie do magazynu. Walencja, figura na tegoroczny odwołany festiwal Las Fallas jedzie do magazynu. Ana Escobar/EPA / PAP
Naturalna dla Hiszpanów skłonność do bliskości stała się dla nich przekleństwem i wybawieniem. Pomogła koronawirusowi rozprzestrzeniać się, ale teraz daje im siłę, aby z nim walczyć.
Dezynfekcja budynków w Getafe.Sergio Perez/Reuters/Forum Dezynfekcja budynków w Getafe.

Gdy powstaje ten tekst, w Hiszpanii w ciągu doby zmarło z powodu koronawirusa 655 osób. I jest to dobra wiadomość. Po raz pierwszy od wielu dni ofiar jest mniej niż dzień wcześniej. Pogrążony w żałobie kraj wstrzymał oddech: może to znak, że krzywa zachorowań wreszcie się wypłaszczy.

Choć to dopiero początek pandemii, wielu Hiszpanów jest przekonanych, że gorzej już być nie może. W ciągu dwóch tygodni ich ojczyzna stała się drugim, po Włoszech, najbardziej poszkodowanym przez pandemię krajem na świecie, z liczbą zmarłych większą niż w Chinach, tysiącami chorych lekarzy i pielęgniarek oraz szpitalami na skraju zapaści.

Polityka 14.2020 (3255) z dnia 31.03.2020; Świat; s. 45
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie zostawimy nikogo"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >