Świat

Zagranica o polskich wyborach: Duda musi być rozczarowany

„Politico” podkreśla, że kandydat PiS jeszcze kilka miesięcy temu miał w zasięgu ręki zwycięstwo w pierwszej turze. „Politico” podkreśla, że kandydat PiS jeszcze kilka miesięcy temu miał w zasięgu ręki zwycięstwo w pierwszej turze. AbsolutVision / Unsplash
„Trumpista” Andrzej Duda mierzy się o prezydenturę z „europejskim” i „otwartym” Rafałem Trzaskowskim – tak zagraniczne media komentują polskie wybory.

Jeszcze przed 28 czerwca dominowały opinie, że decyzja o wyborze nowej głowy państwa wpłynie na relacje Polski z Unią Europejską. Urzędujący prezydent był dla mediów z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych przede wszystkim twarzą wprowadzonej przez PiS reformy sądownictwa. Rozpisywano się też o polityce nienawiści wobec mniejszości seksualnych, za pomocą której Andrzej Duda próbował zmobilizować swój elektorat.

Rafał Trzaskowski z kolei kojarzony jest w Europie przede wszystkim z pracy w Brukseli i zaangażowania w politykę unijną. Przedstawiono go jako światopoglądowe przeciwieństwo Dudy, przede wszystkim z powodu przyjęcia w stolicy Deklaracji LGBT plus.

Porażka prezydenta Dudy

Już po ogłoszeniu rezultatów exit poll z godz. 21 dominowały komentarze, że wynik jest dla Dudy rozczarowujący. „Politico” podkreśla, że kandydat PiS jeszcze kilka miesięcy temu miał w zasięgu ręki zwycięstwo w pierwszej turze. Z kolei Trzaskowski osiągnął wysokie poparcie, biorąc pod uwagę, że do wyścigu zapisał się późno, a jego poprzedniczka Małgorzata Kidawa-Błońska miała w sondażach niższe noty. Drugą turę wyborów „Politico” zapowiada jako sprawdzian poparcia dla radykalnych reform PiS. Podkreśla, że niedzielna frekwencja była drugą najwyższą od wyborów w 1989 r.

Od uwagi na temat wysokiej frekwencji relację zaczyna też hiszpański „El País”, największy dziennik na Półwyspie Iberyjskim. Dodaje, że choć polskie ramy ustrojowe dają prezydentowi ograniczoną rolę, to ma on zdolność wetowania ustaw parlamentu. W tym kontekście ewentualna wygrana „liberała” Trzaskowskiego w drugiej turze skomplikowałaby plany formacji Jarosława Kaczyńskiego – komentuje Paula Chouza. „El País” przypomina, że przeciw Polsce pod rządami PiS Komisja Europejska wytoczyła już cztery postępowania dotyczące naruszenia zasad państwa prawa i niezależności władzy sądowniczej.

Również dla barcelońskiej, konserwatywnej „La Vanguardii” wynik pierwszej tury jest porażką Dudy. Stołeczny dziennik przypomina, że w czasie pandemii koronawirusa rządzący w Polsce PiS cieszył się poparciem zbliżonym do 60 proc. W tym kontekście 41,8 proc. głosów uznać należy za wynik rozczarowujący. „La Vanguardia” prognozuje, że w drugiej rundzie „Duda może zostać pokonany” przez „aspirującego” liberała Trzaskowskiego.

Włoskie media o niepewnej drugiej turze

Brytyjski „Guardian” nazywa prezydenta Warszawy kandydatem „zwiastującym nową erę” w polskiej polityce. W powyborczej analizie zestawia „proste hasła” kampanii Trzaskowskiego z radykalizacją przekazu Dudy. Urzędujący prezydent, który według dziennika wcześniej nie używał ostrej retoryki w kwestiach światopoglądowych, w ostatnich tygodniach przypuścił atak na środowisko LGBT. Dla Trzaskowskiego, pisze „Guardian”, największym wyzwaniem była walka z wizerunkiem przedstawiciela „miejskiej, kosmopolitycznej elity”.

Włoskie „Corriere Della Sera” w ostatniej depeszy sprzed weekendu zauważa, że zrealizowana tuż przed głosowaniem ekspresowa wizyta w Białym Domu i spotkanie z Donaldem Trumpem nie przyniosły Dudzie spodziewanych rezultatów. Zdaniem dziennika poparcie amerykańskiej głowy państwa na wyniki głosowania nie wpłynęło, a wręcz pogorszyło wizerunek Dudy w Europie. W podobnym tonie Andrzeja Dudę opisuje prywatna telewizja La 7 i publiczny nadawca Rai, nazywając go „trumpistą” i podkreślając, że mimo starań o przeniesienie amerykańskich wojsk z Niemiec do Polski urzędujący prezydent z Waszyngtonu wrócił z pustymi rękami, a ewentualne zwycięstwo w drugiej turze nie jest dziś tak pewne jak jeszcze kilka miesięcy temu.

Media w USA o zaciętym finale

Za oceanem polskie wybory umieszczane są przede wszystkim w kontekście pandemii koronawirusa. „New York Times” zauważa, że w niedzielnym głosowaniu, pierwszym w Europie od wybuchu zarazy, „mimo obowiązujących obostrzeń Polacy stawili się w lokalach wyborczych tłumnie, a finałowe starcie za dwa tygodnie jawi się jako niezwykle zacięte”. Dla dziennika wybory miały charakter referendum na temat reform wprowadzonych przez PiS od 2015 r. Marc Santora w „Timesie” zauważa, że lipcowe głosowanie będzie „jednym z najważniejszych od czasu przemian ustrojowych 1989”.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Na kogo Ziobro zbiera haki

To sojusz taktyczny. O przyjaźni między Zbigniewem Ziobrą i Jackiem Kurskim nie ma mowy. W tle jest wspólny interes polityczny i – jak mówią dobrze poinformowani – haki.

Anna Dąbrowska, Paweł Reszka
12.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną