Świat

Hiperproblem

Mocarstwa się zbroją

Rosyjska głowica hipersoniczna Awangard podczas testów. Rosyjska głowica hipersoniczna Awangard podczas testów. Getty Images
Świat zbrojeń przyspieszył do hiperszybkości. Stany Zjednoczone, Chiny, także Rosja tworzą broń nowej epoki. Zupełnie nie jesteśmy na to przygotowani.
Rosyjska wyrzutnia pocisków Iskander-M.Witalij W. Kuzmin/Wikipedia CC BY 4.0 Rosyjska wyrzutnia pocisków Iskander-M.

Szybkość większa od dźwięku na nikim już nie robi wrażenia. Ludzkość opanowała ją ponad 70 lat temu, a od dobrego półwiecza wykorzystuje na co dzień. Dzisiaj mocarstwa rozpędzają się do prędkości hiperdźwiękowych. To też nie taka nowość. Eksperymentalne samoloty osiągające wielokrotną prędkość dźwięku testowano u szczytu zimnej wojny w latach 60., rekord prędkości z tamtych czasów pozostaje niepobity do dziś. Ale już po pierwszych próbach uznano, że dla człowieka pilota takie loty są zbyt niebezpieczne.

Polityka 29.2020 (3270) z dnia 14.07.2020; Świat; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Hiperproblem"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021