Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Chochoły i potwory. Jaki jest bilans unijnego szczytu?

Mateusz Morawiecki na szczycie w Brukseli Mateusz Morawiecki na szczycie w Brukseli Yves Herman / Reuters / Forum
Szczyt zakończył się sukcesem obywateli Unii, którzy mogą liczyć na jej fundusze i wsparcie. Rząd PiS udaje, że wychyla szampana, a w rzeczywistości musi przełknąć kilka łyżek dziegciu.

Gra w weto wydawała się dziecinnie prosta. Rząd PiS ustawił sobie chochoła udającego strasznego potwora i uderzył w niego z ogromnej armaty. Ale po tej batalii chochoł dalej stoi, armata zaś pękła. Rozporządzenie w sprawie ochrony budżetu przedstawiane było jako najgorsze zło świata: zagrożenie suwerenności i niepodległości Polski, niemiecki dyktat, gwałt na traktatach, ba, wyrok śmierci na Unię jako taką. Ale ten karykaturalny chochoł przetrwał pisowską kanonadę bez najmniejszego nawet uszczerbku.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >