Świat

„Polexit staje się realny” – zagraniczna prasa o konflikcie PiS z Unią

Trudno znaleźć tytuł prasowy, który nie poświęciłby choćby kilkunastu linijek na opisanie możliwych skutków środowych decyzji TSUE i polskiego Trybunału. Trudno znaleźć tytuł prasowy, który nie poświęciłby choćby kilkunastu linijek na opisanie możliwych skutków środowych decyzji TSUE i polskiego Trybunału. congerdesign / Pixabay
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego określający unijne prawo jako niezgodne z polską ustawą zasadniczą media na świecie określają jednoznacznie: to eskalowanie napięcia, które może wyrzucić Polskę poza ramy Wspólnoty.

„Polski rząd zrobił w środę pierwszy krok w kierunku przekroczenia Rubikonu w swojej walce z unijnym prawem” – zaczyna swoją relację z Warszawy poświęcony tematyce europejskiej portal EUObserver. Opisując werdykt trybunału Julii Przyłębskiej, zezwalający Zjednoczonej Prawicy na ignorowanie decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie nielegalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, portal podkreśla, że to kolejna odsłona trwającego już od lat konfliktu pomiędzy Warszawą a Brukselą. Cytuje przy tym słowa Zbigniewa Ziobry o „normalności i prymacie konstytucji, które tym razem zwyciężyły”, dzięki czemu jego zdaniem Unia nie będzie mogła ingerować w wewnętrzne sprawy Polski. Serwis dodaje też, że wydarzenia z tego tygodnia należy wpisać w szerszy kontekst napięć na linii Unia – polskie władze, którego temperatura rośnie także z powodu „większych różnic” w zakresie ochrony mniejszości seksualnych, wolności mediów i praw kobiet.

Polska powinna zostać ukarana finansowo

W podobnym tonie o eskalacji sporu pisze europejskie wydanie serwisu POLITICO, koncentrując się na możliwych konsekwencjach dla Polski z powodu środowego wyroku. Cytuje szereg ekspertów i polityków z innych krajów członkowskich, którzy jednoznacznie stwierdzają, że zachowanie polskiego rządu stoi w sprzeczności z obowiązującymi w Unii normami prawnymi, więc Warszawa powinna zostać za nie dotkliwie ukarana.

W całej Wspólnocie pojawiają się głosy nawołujące do wstrzymania Polsce wypłat środków unijnych. POLITICO podkreśla też, że ignorując decyzję TSUE, polskie władze uchylają się od swoich obowiązków jako państwa członkowskiego Wspólnoty. W dłuższej perspektywie czasowej może to zaowocować znacznymi karami, w tym sankcjami finansowymi.

Czytaj także: „Strefy wolne od LGBT” bez funduszy UE. To początek kary?

Niezależne sądy i polexit

Otwarcie o „prawnym polexicie” pisze z kolei brytyjski „The Guardian”. Dziennik przypomina, że wymiar sprawiedliwości w Polsce, w tym również Trybunał Konstytucyjny, jest wypełniony „lojalistami Prawa i Sprawiedliwości”, których partia rządząca umieściła tam pod pretekstem walki z korupcją i oczyszczenia sądownictwa z nieformalnych układów, istniejących jeszcze od czasów komunizmu. W świetle tych zmian werdykt TSUE o niezgodności działań Izby Dyscyplinarnej SN z unijnym prawem jest więc próbą obrony niezależności sądów w Polsce.

Ilustrując stanowisko polskiego rządu, dziennik przytacza słowa wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety, zdaniem którego w ostatnich latach unijne organy wielokrotnie ingerowały w politykę krajową państw członkowskich, co jest łamaniem wspólnotowych traktatów. Zestawia je z deklaracją byłego przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, nawołującego do krajowego sprzeciwu wobec polityki Zjednoczonej Prawicy. Według niego powstrzymać reformy obecnego rządu mogą tylko sami Polacy.

Tak samo jednoznaczny w swoich prognozach dotyczących przyszłości Polski w Unii Europejskiej jest hiszpański dziennik „ABC”, który polski rząd otwarcie nazywa „populistycznym”. Według gazety napięcie w sporze jest w tej chwili tak duże, że z każdym kolejnym posunięciem zaangażowanych stron szanse na jego relatywnie bezszkodowe rozwiązanie maleją. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen spotkała się wprawdzie z premierem Mateuszem Morawieckim, ale rozmowa ta nie przerwała politycznego impasu między Warszawą i Brukselą.

PiS igra z ogniem

Z kolei „El Pais”, największy tytuł na Półwyspie Iberyjskim, przytacza słowa odchodzącego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, według którego „PiS igra z ogniem”, co skończyć się może opuszczeniem przez Polskę Unii Europejskiej. Rządowe reformy sądownictwa nazywa „polską rewoltą”, która próbuje wykorzystać ubiegłoroczny precedens, kiedy to podobnie do polskiego zachował się niemiecki trybunał w Karlsruhe. Polski przypadek jest jednak znacznie poważniejszy, bo Zjednoczona Prawica walczy ze Wspólnotą na wielu frontach. Z tego względu, podsumowuje dziennik, Polska zdaje się być w tej chwili na antyliberalnej trajektorii, którą wcześniej podążały Węgry i na której głównym punktem odniesienia jest Rosja Władimira Putina.

O konflikcie pomiędzy Warszawą a Brukselą szeroko piszą też włoskie media. „La Stampa” koncentruje się wprawdzie na wszczętej przez Unię procedurze przeciwko „strefowym wolnym od LGBT”, ale wpisuje to też w szerszy kontekst trwającej już od lat walki prawicowych polskich władz z unijnym porządkiem prawnym. Również w tym przypadku przykład idzie z Węgier, gdzie obowiązują podobne regulacje jawnie dyskryminujące mniejszości seksualne. Z kolei ANSA, włoska agencja informacyjna, podkreśla w swoim omówieniu wyroku TSUE zdecydowane stanowisko Unii wobec polskiej reformy sądownictwa. Cytuje przy tym Erica Mamera, rzecznika Komisji Europejskiej, który domaga się, by Polska „uznawała wszystkie wyroki unijnych Trybunałów”, bo kwestionowanie ich „narusza integralność całej Wspólnoty”.

Czytaj też: Węgry Orbána na celowniku Europy. „Ta ustawa jest haniebna”

Polexit bardzo możliwy

Amerykański „Washington Post” cytuje z kolei Jana Truszczyńskiego, byłego głównego negocjatora w polskim procesie akcesyjnym. Według niego wyjście Polski z Unii Europejskiej jest jak najbardziej realnym, choć wciąż jednym z kilku możliwych rozwiązań bieżącego konfliktu. Agencja Reutera koncentruje się na populistycznej narracji Zjednoczonej Prawicy, która nieustannie uznaje jakiekolwiek działania unijnych organów na jej terytorium za mieszanie się w polskie interesy i polską rację stanu. Mocno krytyczne wobec posunięć rządu Mateusza Morawieckiego są także pozostałe brytyjskie dzienniki, w tym „Financial Times” i konserwatywny „The Telegraph”. Polexit jest też możliwy również według francuskiego „Le Monde” i belgijskiego „Le Soir”. Niemieckie media alarmują, że zachowanie polskiego rządu może doprowadzić do poważnego rozłamu w Unii Europejskiej, a Jarosław Kaczyński coraz wyraźniej idzie drogą wytyczoną przez Viktora Orbána. Stacja telewizyjna Euronews w materiale wideo informuje natomiast o „kolejnym szoku prawnym” na linii Warszawa–Bruksela.

Trudno znaleźć tytuł prasowy, który nie poświęciłby choćby kilkunastu linijek na opisanie możliwych skutków środowych decyzji TSUE i polskiego Trybunału. Niemal wszystkie są zgodne: Polska, kontestując unijny porządek prawny, nieuchronnie zmierza ku automarginalizacji we Wspólnocie, a być może nawet usunięciu z jej ram. Co gorsza jednak, mnożą się głosy podkreślające, że Polskę rzeczywiście z Unii powinno się wykluczyć. Bruksela nie może w nieskończoność tolerować rebelii Jarosława Kaczyńskiego, więc taka kara mogłaby być doskonałą przestrogą dla innych autorytarnych populistów. Polexit staje się realnym scenariuszem w oczach całego kontynentu, więc Bruksela bije na alarm. Szkoda tylko, że jego dźwięk w Warszawie postanowiono zignorować.

Czytaj też: Czy Trybunał Przyłębskiej wykolei Polskę z europejskich torów?

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Fiat 126p. Polski Volkswagen, tylko trochę mniejszy

Gdyby szukać materialnego symbolu gierkowskiej dekady, Polski Fiat 126p byłby jak znalazł. To za sprawą tego małego autka zaczęła się w PRL era masowej motoryzacji. Bo samochód – obok własnego mieszkania – miał być najbardziej widomym znakiem dobrobytu Polaków.

Adam Grzeszak
12.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną