Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Francuski eksperyment

Supersanitaryzm – eksperyment Macrona

Protest antyszczepionkowców w Paryżu. Protest antyszczepionkowców w Paryżu. Sarah Meyssonnier/Reuters / Forum
Prezydent Emmanuel Macron sprawdza, czy przymusowy reżim sanitarny może uchronić Francję przed czwartą falą pandemii i wirusem populizmu. Patrzy na niego cała Europa.
Florian Philippot, dawny współpracownik Marine Le Pen, narzeka na łamanie równości wobec prawa poprzez wprowadzanie segregacji na zaszczepionych i resztę. I zapowiada swój start w wyborach prezydenckich.Jacopo Landi/Hans Lucas Agency/Forum Florian Philippot, dawny współpracownik Marine Le Pen, narzeka na łamanie równości wobec prawa poprzez wprowadzanie segregacji na zaszczepionych i resztę. I zapowiada swój start w wyborach prezydenckich.

„Nie możemy zastąpić policji!” – krzyczy kulinarna gwiazda Francji Philippe Etchebest. Zgodnie z najnowszymi decyzjami władz wejście do barów i restauracji w samym środku wakacji powinno się odbywać za okazaniem tzw. paszportu sanitarnego. Charyzmatyczny szef kuchni przewiduje, że utarczki z potencjalnymi klientami mogą niebawem przerodzić się w sceny przemocy rodem z saloonów na Dzikim Zachodzie. Rozpoczął zatem organizowanie publicznych protestów: kucharze w charakterystycznych strojach wychodzą na ulice i walą w patelnie. Ale reszta protestów nie jest już taka elegancka.

Weekendowe demonstracje na francuskich ulicach trwają od trzech tygodni i kojarzą się raczej z burzliwym ruchem żółtych kamizelek, który opanował te same ulice trzy lata temu. Pierwsze protesty, według oficjalnych danych, gromadziły w całym kraju niewiele ponad 100 tys.

Polityka 33.2021 (3325) z dnia 10.08.2021; Świat; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Francuski eksperyment"
Reklama