Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Witajcie w piekle

KOREA PŁD.: Market z religiami

Kościół Zjednoczeniowy zasłynął z masowych błogosławieństw par. Na fot.: ceremonia w Światowym Centrum Pokoju Cheongshim. Kościół Zjednoczeniowy zasłynął z masowych błogosławieństw par. Na fot.: ceremonia w Światowym Centrum Pokoju Cheongshim. Chung Sung-Jun / Getty Images
Najnowszy hit serialowy z Korei, choć wydaje się jeszcze bardziej odrealniony niż głośny „Squid Game”, dużo więcej mówi o koreańskim społeczeństwie, obnażając jego religijne lęki.
Kadr z serialu „Hellbound”.Netflix/materiały prasowe Kadr z serialu „Hellbound”.

Po sukcesie serialu „Squid Game” kolejna koreańska produkcja Netflixa bije rekordy oglądalności. „Hellbound”, po koreańsku po prostu „Piekło”, w dzień premiery stał się hitem w 80 krajach na świecie. Dziś triumfuje nawet w Chinach, gdzie platforma Netflix jest nielegalna.

„Hellbound” jest dużo krótszy – tylko sześć odcinków – od „Squid Game”. Ale jeszcze bardziej przerażający. Za jego realizację odpowiada Yeon Sang-ho, twórca lubujący się w horrorze, który za sprawą filmowego przeboju „Zombie express” (2016) znany jest dziś jako prekursor gatunku filmowego „K-zombi”.

Polityka 51.2021 (3343) z dnia 14.12.2021; Świat; s. 57
Oryginalny tytuł tekstu: "Witajcie w piekle"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >