Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Lex TVN. Kaczyński testuje Unię i USA. Zachód powoli stawia na Polsce krzyżyk?

Protest przeciw lex TVN. Szczecin, 19 grudnia 2021 r. Protest przeciw lex TVN. Szczecin, 19 grudnia 2021 r. Dariusz Gorajski / Forum
Zagraniczne media poświęciły sprawie lex TVN sporo miejsca w weekendowych wydaniach serwisów informacyjnych. I zgodnie podkreślały, że polski rząd mocno ryzykuje, testując cierpliwość Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.

Nowe prawo bierze na celownik Discovery, właściciela prywatnej stacji telewizyjnej TVN” – otwiera swój artykuł na temat działań polskich władz włoski dziennik „La Repubblica”. Gazeta opisuje założenia lex TVN, zgodnie z którymi spółki spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego nie będą mogły prowadzić działalności na polskim rynku mediów. Na nic już obejście, które Discovery zastosowało przy poprzedniej nowelizacji ustawy, rejestrując spółkę córkę w Holandii, by za jej pomocą zarządzać stacją TVN.

Przyjęte w piątek regulacje definiują bowiem także ten podmiot jako pozaeuropejski, więc Amerykanie mogą zostać zmuszeni do oddania kontroli nad telewizją. Jak podkreśla „La Repubblica”, według większości członków polskiego rządu nowe prawo jest zgodne z unijnymi przepisami i praktykami obowiązującymi w innych krajach członkowskich. Innego zdania są władze unijne i przede wszystkim Waszyngton, który już wyraził swój ostry sprzeciw dla próby repolonizacji TVN. Gazeta dodaje, że uchwalenie ustawy to kolejny po „regulacjach homofobicznych i upolitycznieniu wymiaru sprawiedliwości” punkt, który pogarsza relacje z polskimi sojusznikami – zarówno w UE, jak i NATO.

Czytaj też: Protesty w całym kraju. Wolne media, wolni ludzie, wolna Polska!

TVN doprowadza PiS do szału

W podobnym tonie sprawę relacjonuje kanał Euronews. Stacja zauważa, że teraz wszystko w rękach prezydenta Andrzeja Dudy, jedynej osoby, która może jeszcze to prawo zatrzymać. Do weta wzywa go charge d’affairs amerykańskiej ambasady w Warszawie Bix Aliu, pod nieobecność ambasadora najwyższy rangą urzędnik administracji Bidena w naszym kraju. Jak podkreśla Euronews, zdaniem opozycji, niezależnych ekspertów i aktywistów cel rządu Mateusza Morawieckiego jest jednoznaczny – to atak na niezależne, krytyczne wobec władz media. Nie wiadomo jeszcze, czy Duda podpisze ustawę w obecnym kształcie, zwłaszcza że, jak informuje Euronews, uznał ją za „kontrowersyjną” i niezrozumiałą dla amerykańskich właścicieli TVN.

O „niespodziewanym ruchu” ze strony PiS pisze z kolei europejska edycja portalu „Politico”. Już poprzednie próby doprowadzenia do repolonizacji mediów denerwowały Biały Dom, a piątkowe głosowanie Amerykanów zapewne jeszcze mocniej rozsierdzi. „Nacjonalistyczny polski rząd” nie zamierza się jednak wycofywać, bo – jak informuje portal – „TVN i jego informacyjne ramię TVN24 doprowadzają go do szału swoją krytyką”, zrobi więc wszystko, by media w kraju znalazły się pod polityczną kontrolą.

„Politico” poświęca też sporo miejsca szczegółom głosowania, którego pojawienie się w porządku obrad było sporym zaskoczeniem. Dysponujący mocno chwiejną większością rząd Morawieckiego musiał odrzucić senackie weto, więc głosowanie zwołał błyskawicznie i przeprowadził je pomimo sprzeciwu opozycji, oskarżającej PiS o łamanie prawa i sejmowego regulaminu. „Politico” cytuje także wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Věrę Jourovą, odpowiedzialną za praworządność i wolność mediów, która zapowiedziała, że Unia „nie zawaha się” pociągnąć Polski do odpowiedzialności, jeśli nowe prawo okaże się sprzeczne z europejskimi regulacjami.

Siedlecka: Lex TVN to strzelba, która wisi na ścianie. Kiedy wypali?

Lex TVN na liście zaległości

W mocno krytycznym tonie o lex TVN pisze też Bloomberg. „Nacjonalistyczny polski rząd, wielokrotnie oskarżany przez swoich zachodnich partnerów o łamanie praworządności i zasad funkcjonowania demokratycznego państwa, tłumaczy nowe prawo potrzebą ochrony polskich mediów przed przejęciem ich przez spółki z krajów takich jak Rosja czy Chiny” – informuje portal, podkreślając, że wymówki te brzmią mało wiarygodnie. W oczywisty sposób przyjęta przed weekendem ustawa wycelowana jest w Discovery i TVN, przez co ucierpią stosunki między Polską i USA – nie tylko na płaszczyźnie politycznej, ale też gospodarczej.

Serwis zwraca też uwagę na ciekawy element politycznej chronologii wydarzeń z piątku – zaledwie kilka minut przed głosowaniem w sprawie repolonizacji mediów rząd poinformował o przyszłorocznej podwyżce opłat za prąd i gaz, co zbliży i tak już wysoką inflację do poziomu 8 proc. Pozycja rządu PiS słabnie, próba przejęcia kontroli nad TVN może więc zostać uznana za zasłonę dymną, zagranie na podbicie wyników w sondażach. Mocno jednak zaszkodzi relacjom z krajami sojuszniczymi, jeśli nie zostanie zawetowana przez Andrzeja Dudę.

Serwis „Deutsche Welle” z kolei kładzie nacisk na presję wywieraną przez Amerykanów na polskim prezydencie. Duda na razie zapowiedział, że ustawę przeanalizuje, ale w przeszłości wyrażał już sprzeciw dla jej treści i sygnalizował możliwość weta. Poddawać nie zamierza się też Discovery, gotowe iść do sądu, by bronić TVN. Nie wiadomo tylko, czy taki ruch cokolwiek zmieni, bo członkowie rządu i politycy PiS nie wydają się przejęci powagą sytuacji. Serwis cytuje m.in. przewodniczącego sejmowej komisji kultury i środków przekazu Piotra Babinetza, który poinformował, że komisja zajęła się projektem, bo po prostu „znajdował się na liście zaległości” i trzeba było wziąć go na agendę.

Czytaj też: Lex TVN przegłosowane znienacka. Po co to Kaczyńskiemu?

Zachód stawia krzyżyk na Polsce

Agencja Reutera informuje o trwającym już od miesięcy „dyplomatycznym konflikcie” między Polską i Stanami Zjednoczonymi w związku z próbami repolonizacji TVN. Hiszpański dziennik „El País” dodaje, że w tak samo złym stanie są relacje Warszawy z Brukselą, mocno nadszarpnięte próbami upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości przez Zbigniewa Ziobrę. Z kolei „Corriere della Sera” wpisuje lex TVN w cały szereg działań rządu PiS, które odsuwają Polskę od kręgu zachodnich liberalnych demokracji i sprawiają, że jest ona coraz mniej wygodnym partnerem dla swoich sojuszników.

Relacje i komentarze na temat przyjęcia przez Sejm lex TVN są oczywiście jednoznaczne, skoncentrowane na rosnącym dystansie pomiędzy Warszawą a Brukselą i Waszyngtonem. Martwi, choć absolutnie nie dziwi, że dla obserwatorów polskiej polityki ten ruch nie okazał się żadnym zaskoczeniem. Zagraniczne media już jakiś czas temu przestały ubolewać nad osuwaniem się Polski w strefę autorytaryzmu, w którą dryfuje razem z Węgrami Viktora Orbána i w której zaczyna sąsiadować z Turcją Recepa Tayyipa Erdoğana. Kierunek, którym podąża pod rządami PiS, jest jednoznaczny i o polskiej antydemokratyczności pisze się na Zachodzie coraz częściej w trybie dokonanym. Powoli uprawomocnia się więc teza, że świat demokratyczny na Polsce postawił już krzyżyk. Dla kraju to dziejowa wręcz katastrofa, ale PiS widzi w tym swój wielki sukces – i być może to jest w całej awanturze o TVN najboleśniejsze.

Szostkiewicz: Nie liczmy na prezydenta Dudę

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną