Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Antyszczepionkowcy słono zapłacą. Europa obiera twardy kurs

Choć Francja nie uniknęła lockdownów, to 2021 r. okazał się dla niej raczej spokojny. Choć Francja nie uniknęła lockdownów, to 2021 r. okazał się dla niej raczej spokojny. Christian Hartmann / Reuters / Forum
Nawet jeśli wypowiedzi polityków, jak te Emmanuela Macrona o uprzykrzaniu życia niezaszczepionym obywatelom, wciąż trochę bulwersują, to dobrze oddają rzeczywistość w wielu krajach Europy. Antyszczepionkowcy muszą za swoje decyzje sporo płacić.

Emmanuel Macron w rolę głównodowodzącego szarżą na antyszczepionkowców wszedł trochę niespodziewanie. Francja była w Europie przyczółkiem szczepionkowych „sceptyków” na długo przed wybuchem pandemii koronawirusa. Odsetek wyszczepienia na grypę co roku był niski, akcja szczepienia przeciwko covid-19 zaczęła się zaś od paraliżu organizacyjnego. Dzisiaj Francja zaprzecza swoim doświadczeniom z przeszłości. Preparat przyjęło już ponad 79 proc. jej obywateli, co według danych Komisji Europejskiej jest wynikiem o 10 pkt. proc. lepszym od unijnej średniej i plasuje kraj w ścisłej czołówce kontynentu. Tylko państwa najmocniej dotknięte traumą pierwszej fali zakażeń z wiosny 2020 – Włochy, Hiszpania, Portugalia – mogą pochwalić się lepszym wynikiem.

Czytaj też: Zaszczepieni też chorują. Dlaczego trzecia dawka jest niezbędna?

Francja. Teraz paszport szczepionkowy

Również dlatego Macron zdecydował się na tak ostrą deklarację. Ma świadomość, że ruchy antyszczepionkowe są we Francji słabsze, niż obawiał się on i cała Europa jeszcze rok temu. W dodatku wszedł właśnie w rok wyborczy; stanowcza polityka wobec antyszczepionkowców ma być paliwem jego kampanii. Sprzyja mu wreszcie skuteczność dotychczasowej strategii. Choć Francja nie uniknęła lockdownów, to 2021 r. okazał się dla niej raczej spokojny. Szkoły funkcjonowały praktycznie nieprzerwanie w trybie stacjonarnym, szpitale nie ugięły się pod napływem pacjentów, gospodarka rośnie w wyższym od spodziewanego tempie 6,5 proc. rocznie. Doceniają to wyborcy. Według sondażu Ipsos z 6 stycznia 55 proc. respondentów popiera obowiązek wykazania szczepienia w miejscu pracy.

Macron płynie na tej fali i idzie krok dalej. 16 stycznia parlament zdecydowaną większością głosów (215 do 58) przyjął nową ustawę pandemiczną, zmieniającą tzw. paszport zdrowotny w paszport szczepionkowy. W praktyce oznacza to niemal całkowite wykluczenie osób niezaszczepionych z życia publicznego. Osoby bez certyfikatu nie mogą korzystać z restauracji, centrów rekreacyjnych i sportowych, siłowni, basenów. Nie zostaną wpuszczone do hal targowych i wystawowych. Nie wolno im korzystać ze środków transportu zbiorowego, w tym pociągów, autobusów międzymiastowych, samolotów. Wyjątki przewiduje tylko dla tych, którzy muszą gdzieś wyruszyć z „poważnych powodów zdrowotnych lub rodzinnych”.

Czytaj też: Zastrzyk w rozwój szczepionek

Nowe prawo obowiązuje wszystkich Francuzów powyżej 16. roku życia. Młodsi mogą korzystać z poprzedniej wersji paszportu, dopuszczającej negatywny wynik testu lub dowód bycia ozdrowieńcem jako przepustkę do przestrzeni publicznej. A rząd uderza przy okazji w użytkowników i handlarzy fałszywymi certyfikatami – samo posiadanie podrobionego dokumentu grozi mandatem w wysokości 1 tys. euro. A im więcej się ich ma, tym wyższa kara (nawet 75 tys. euro i pięć lat pozbawienia wolności).

Obowiązek szczepień nie jest jeszcze powszechny w całej gospodarce. Ale choć w weekend antyszczepionkowcy zorganizowali w kraju wielotysięczne protesty przeciwko nowej ustawie, a kapitał na ich frustracji próbuje zbić Marine Le Pen, to Macron z twardego kursu nie zamierza się wycofywać.

Czytaj też: Spotkanie dwóch pandemii. Problem wagi ciężkiej

Włochy. Sportowcy muszą się szczepić

Regulacje dla niezaszczepionych zaostrzają też Włosi. Od 17 stycznia certyfikaty lub dowody ozdrowienia są niezbędne, by korzystać z usług barów, restauracji, klubów i środków transportu publicznego. Bez odpowiednich dokumentów nie da się zameldować w hotelu czy wykupić biletu na jakiekolwiek wydarzenie publiczne. Ważne regulacje dotyczą narciarzy, bo certyfikatów lub dowodów przebycia covid-19 wymaga się też na stokach, przy wejściu do kolejek gondolowych i przed skorzystaniem z innych atrakcji w górskich kurortach. Wcześniej wszystkie te miejsca były dostępne rownież za okazaniem negatywnego wyniku testu.

Rząd Mario Draghiego, który jesienią był prekursorem obowiązku szczepień dla wszystkich osób aktywnych zawodowo, naciska teraz na te grupy, w których postawy antyszczepionkowe mogą być szczególnie szkodliwe społecznie. Dlatego szczepienia będą niezbędne zawodowym sportowcom, co rozeszło się echem zwłaszcza w lidze piłkarskiej. Niezaszczepieni nie mogą wyjść na boisko czy wejść na trening. Przykład niedawnego skandalu z udziałem Novaka Djokovicia w Australii pokazuje, że w takich przypadkach stanowisko władz musi być zdecydowane i konsekwentne. Czas pokaże, czy Draghi zda ten egzamin, ale jego dotychczasowe posunięcia wskazują, że nie będzie się wahał. Nie ma powodów, skoro we Włoszech obowiązek szczepień w pracy popiera aż 71 proc. obywateli.

Posłuchaj: Pandemia pogłębiła podziały. Polityczne i pokoleniowe

Niezaszczepieni mają płacić... podatek

Są miejsca na świecie, w których antyszczepionkowców chce się karać jeszcze mocniej. Premier Quebecu François Legault zaproponował, by ci, którzy nie przyjęli preparatu, płacili specjalny podatek, bo obciążają system opieki zdrowotnej (również finansowo). Sama zapowiedź kary spowodowała znaczny wzrost zapisów na pierwszą dawkę szczepionki. W prowincji, w której mieszka blisko jedna czwarta Kanadyjczyków, to nie bez znaczenia nawet przy poziomie wyszczepienia w kraju sięgającym 90 proc.

Z kolei Austria paszport szczepionkowy dla wszystkich obywateli powyżej 18. roku życia wprowadzi w przyszłym miesiącu. Na politykę rządu nie wpływają głośne i regularne, choć niewielkie protesty. Uczestnictwo antyszczepionkowców w życiu publicznym już mocno ograniczyły rządy Portugalii, Izraela, Niemiec, a podobne plany ma większość państw w Europie. Różnią się poziomem restrykcji i tempem ich wprowadzania, ale strategię odseparowania antyszczepionkowców od reszty populacji – przy poparciu społeczeństwa – ma już prawie każdy. Na tym tle Polska znów odstaje od reszty – politycznie, ale i w pewnym sensie cywilizacyjnie. Jedyne, co się zgadza, to spójność rządowej polityki z postawami wyborców – wielu Polaków wciąż się nie zaszczepiło, a władza im niemal przyklaskuje.

Czytaj też: Na intensywnej terapii umierają już wszyscy

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną