Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Rosjanie utknęli. Ukraińcy stawiają opór na wszystkich frontach

Ukraińskie czołgi na przedmieściach Mariupola Ukraińskie czołgi na przedmieściach Mariupola Carlos Barria / Reuters / Forum
Najbliższe dni będą kluczowe – okaże się, czy rosyjskie wojska zdołają przełamać obronę. Najważniejsze, żeby Ukraina zadała Rosji straty, które będą dla niej nie do zaakceptowania. Pytanie, ile jest w stanie przełknąć Putin.

Rosyjska ofensywa na lądzie rozwija się w czterech kierunkach. Pierwszy to Kijów, drugi Charków, trzeci Chersoń i czwarty – Melitopol. Na żadnym z nich Rosjanie nie osiągnęli przełomu, wszędzie zostali powstrzymani. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak potężnym wysiłkiem i ofiarą krwi to się dokonało. Nie udało się też zniszczenie na ziemi ukraińskiego lotnictwa, które wciąż działa i notuje pewne sukcesy, choć szczegółów, niestety, nie znamy.

I choć Rosjanie uderzają w wybrane obiekty, to są coraz mniej celni i cierpi coraz bardziej ludność cywilna. Wydaje się, że dla ich dowódców nie jest to jakieś szczególne zmartwienie.

Czytaj też: Sankcje Bidena nie zatrzymają Putina. Dlaczego nie są surowsze?

Główny kierunek – Kijów

Natarcie na Kijów wyprowadzono po obu stronach Dniepru. Ta rzeka o wielkich rozlewiskach, niezwykle trudna do sforsowania, stanowi bardzo istotną barierę dla wojsk. Ważniejsza część miasta leży na jej zachodnim brzegu. Dlatego wykorzystano terytorium Białorusi, by ruszyć na stolicę przez Iwankiw leżący niespełna 50 km stąd. Ukraińskie wojska wysadziły jednak most na rzece Teteriw i stawiają twardy opór 36. armii z Ułan Ude. Ma ona w składzie brygadę pancerną i zmechanizowaną, a niewykluczone, że wzmacnia ją jeszcze 35. armia z Biełogorska w Okręgu Amurskim, ściągnięta pod Brześć i Pińsk.

Atak na Kijów wyprowadzono też po wschodniej stronie rzeki. Nacierające tu zgrupowanie 41. armii z Nowosybirska zostało zatrzymane pod Czernihowem, o który toczą się ciężkie walki. Armia ma w składzie trzy brygady i wiadomo, że ukraińskie wojska wzięły do niewoli jeden z plutonów z 74. Zwenigorodsko-Berlińskiej Brygady Zmechanizowanej Gwardii.

W stolicę uderza również 20. armia z Woroneża, którą ściągnięto pod Kursk. Stąd wyprowadziła natarcie na zachód, zajmując miasto Sumy. I tu została zatrzymana. Ma w składzie dywizję i brygadę zmechanizowaną (dywizja to ekwiwalent mniej więcej trzech brygad, choć w jej składzie są akurat trzy nieco mniejsze pułki). W odwodzie jest jeszcze 6. armia z Nadwołża, rozlokowana teraz w rejonie Biełgorodu, z dwiema zmechanizowanymi brygadami gwardii.

Czytaj też: Czy Ukraina ma się jak bronić?

Desant na lotnisku

Rosjanie sądzili, że natarcie na Kijów przyspieszą jednostki piechoty desantowo-szturmowej, wysadzone ze śmigłowców na lotnisku Hostomel pod Kijowem. To port po północno-zachodniej stronie stolicy, wybudowany przy zakładach Antonowa produkujących słynne samoloty transportowe z rodziny „An-”, zdolny przyjmować duże maszyny.

Rosjanie liczyli, że wysadzony tu batalion desantowo-szturmowy opanuje lotnisko, na którym zaraz wylądują ciężkie Ił-76, transportujące zasadnicze siły wojsk powietrzno-desantowych z ciężkim sprzętem. Właśnie w tym celu na Białorusi ulokowali 98. Świrską Dywizję Powietrznodesantową Gwardii oraz 76. Czernichowską Dywizję Desantowo-Szturmową Gwardii. Obie, gdyby udało się je dostarczyć do Hostomela, byłyby w stanie zająć prawobrzeżną (zachodnią) część Kijowa i trzymać ją do przybycia wojsk zmechanizowanych przez jeden–dwa dni.

Coś jednak poszło nie po ich myśli. Ukraińskie wojska zorganizowały kontratak i odzyskały niemal cały Hostomel, choć przerzut kolejnego batalionu nocnym desantem śmigłowcowym pozwolił Rosjanom odzyskać inicjatywę. Lotnisko znów jest w ich rękach, ale plany przerzutu kolejnych sił na razie zawisły w powietrzu – wojska Ukrainy rozmieściły wokół systemy przeciwlotnicze i mogą dokonać krwawej jatki wśród lądujących wielkich maszyn transportowych.

Pierwsze godziny wojny. Największy konflikt w Europie od 1945 r.

Kierunek Charków

Do łatwego, wydawałoby się, zadania zdobycia Charkowa przymierzała się z kolei 1. Armia Pancerna Gwardii z dwiema najsłynniejszymi rosyjskimi dywizjami w składzie: 2. Gwardyjską Tamańską Dywizją Zmechanizowaną im. M. Kalinina oraz 4. Gwardyjską Kantemirowską Dywizją Pancerną im. Jurija Andropowa. Prócz tego są na miejscu jeszcze dwie brygady: pancerna i zmechanizowana. Ale nawet te siły, rozlokowane zwykle w granicach dawnego Moskiewskiego Okręgu Wojskowego, nie zdołały się wedrzeć do miasta, bo ukraińskie wojska stawiły im opór.

Miasta broni głównie 92. Brygada Zmechanizowana im. Koszogowo Atamana Iwana Sirka, a zapewne także inne jednostki ściągnięte tu w ostatnim czasie. O kierunku charkowskim ostrzegali Amerykanie i wygląda na to, że Ukraińcy doskonale się na to przygotowali. Chociaż ich pozycje są nieustannie ostrzeliwane przez artylerię i wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe, to jakoś się trzymają. A przypomnijmy, że z samego rana 24 lutego zniszczono pod Charkowem duży skład amunicji. Nie wiadomo, czy został zbombardowany przez lotnictwo, czy zniszczony ogniem rakiet z wyrzutni, ale miejmy nadzieję, że to niejedyny magazyn wojsk broniących miasta.

Czytaj: Litwa, Łotwa i Estonia boją się Rosji. Sytuacja jest dramatyczna

Natarcie z Donbasu

Na tereny zbuntowanych republik Donieckiej i Ługańskiej wkroczyła zaś 8. Armia Gwardii z Nowoczerkaska. Jej jednostki (dwie dywizje zmechanizowane) podjęły szybkie natarcie na południowy wschód, w stronę Mariupola. Ukraińskie siły otaczające rejon Donbasu są bardzo silne, wszak walczą tu od 2014 r. Zdołano w tym czasie zbudować liczne umocnienia i postawić pola minowe, które dziś nastręczają Rosjanom kłopotu.

Dlatego też pomocniczy atak wyprowadzony z rejonu Ługańska utknął przed Sewerodnieckiem, który nie został zdobyty. 24. Samodzielna Brygada Zmechanizowana im. Króla Daniela twardo stawia opór. Z kolei pod Mariupolem broni się dzielnie 128. Zakarpacka Brygada Górsko-Szturmowa.

Czytaj też: Putin się nie zatrzyma. Myślę, że następna będzie Polska

Natarcie z Krymu

Z Krymu wyprowadzono dwa ataki, a Rosjanie zgromadzili tutaj dwa związki operacyjne: 58. Armia z Władykaukazu ma doświadczenie bojowe z Czeczenii, choć było to już ponad 20 lat temu. W jej skład wchodzą dwie zmechanizowane dywizje i brygada. Na miejsce ściągnięto także co najmniej dwie brygady piechoty morskiej z Floty Północnej i Bałtyckiej.

Ukraińcy nieco pokpili tu sprawę. Wąski przeskok Pierekop niespecjalnie nadaje się do działań militarnych, a zatem został zignorowany. Tymczasem Rosjanie przewieźli wojska okrętami desantowymi przez tę część Morza Azowskiego, co jest o tyle trudne, że są tu liczne płycizny. W ten sposób wylali się z Krymu w znacznej liczbie, podejmując natarcie w dwóch kierunkach.

Jedno wyprowadzono na północ – na Chersoń. 42. Jewpaterijska Dywizja Zmechanizowana Gwardii zdołała sforsować Dniepr w wąskim miejscu pod Nową Kachowką na wschód od miasta i ustanowiła przyczółek na północno-zachodnim brzegu. Stąd może ruszyć na Mikołajew i dalej – na Odessę. 19. Woroneżsko-Szumlińska Dywizja Zmechanizowana poszła z kolei na Melitopol i tam jak na razie została zatrzymana.

Czytaj też: Doniecka i Ługańska Republika Ludowa, czyli jak Putin trolluje

Szanse Ukrainy

Widać, że natarcie nie rozwija się po myśli Rosjan – ich najdalsze postępy to jak dotąd 50 km, wojska utknęły i teraz mają dwie możliwości. W pierwszym scenariuszu po ciężkich walkach przełamią obronę i zajmą całą wschodnią Ukrainę z Kijowem. Zorganizują marionetkowy rząd, tworząc coś w rodzaju Białorusi bis, a zachodnia, odcięta od morza, większości surowców i przemysłu Ukraina będzie skazana na powolny upadek.

Ale jest też druga możliwość. Ukraińskie wojska zdołają ustabilizować linie obronne, a wojna zmieni się w konflikt na wykrwawienie i wyniszczenie. Byłoby to de facto zwycięstwo Ukrainy – Rosja nie może sobie pozwolić na długi otwarty długotrwały konflikt i sankcje, które choć tradycyjnie są dość niegroźne, to jednak dotkliwe. W pewnym momencie dojdzie w Rosji do takiego załamania jak po inwazji w Afganistanie, co wraz z Czarnobylem przyczyniło się do upadku ZSRR. Przypominam, że prezydent Borys Jelcyn stracił władzę, gdy ujawnił swoją nieudolność w tłumieniu oporu Czeczenii...

Czytaj też: Co teraz? To może być długa wojna na wyczerpanie

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Mobbing i zachowania niepożądane. Czego w pracy robić nie wolno?

Wszelkie sprawy dotyczące dyskryminacji to mniej niż 1 proc. pozwów związanych z prawem pracy, a te o molestowanie to już zupełny ułamek ułamka.

Ewa Wilk
18.06.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną