Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Idą

Idą. Nie ma żadnego później, wojna nie poczeka

Tania z córeczkami na dworcu w Przemyślu. Tania z córeczkami na dworcu w Przemyślu. Marcin Kołodziejczyk / Polityka
Nocą telefon od Oksany. Wywalczyła miejsce w pociągu Lwów–Przemyśl. We Lwowie włączyli syreny, powiedziała, Ruski idzie. Potem tylko szum w słuchawce: połączenie niemożliwe, spróbuj później.
Ośrodek recepcyjny zorganizowany w szkole w Lubyczy Królewskiej przy przejściu granicznym w Hrebennem.Jacek Szydłowski/Forum Ośrodek recepcyjny zorganizowany w szkole w Lubyczy Królewskiej przy przejściu granicznym w Hrebennem.

Nie ma żadnego później, wojna nie poczeka. Zmarznięty Dima stoi na peronie. Wokół setki ludzi patrzą na tory i w komórki. Wschodzi słońce. Już każdy widział w internecie zdjęcie rozstrzelanego przez Rosjan bloku w Kijowie. Zabici cywile, kilkoro dzieci. Job twoju mać, słychać szepty Ukraińców, suka! Nie ma łez na dworcu w Przemyślu, tylko poważne, zacięte twarze. Putin żyłby tu najwyżej sekundę.

W poczekalni teraz noclegownia dla uchodźców. Chodzą wolontariusze, rozdają wodę.

Polityka 10.2022 (3353) z dnia 01.03.2022; Temat tygodnia; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Idą"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >