Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Żelazem i mięsem

Żelazem i mięsem. Chaos i okrucieństwo rosyjskiej armii

Rosyjscy żołnierze w ukraińskiej Wołnawaczy w obwodzie donieckim. Rosyjscy żołnierze w ukraińskiej Wołnawaczy w obwodzie donieckim. Sefa Karacan/Anadolu / Getty Images
Rosyjska armia miała być silna i nowoczesna. W wyposażenie zainwestowano miliardy. Ale szybka zwycięska wojna jej nie wyszła. Zrobiło się głodno i straszno. A żołnierze wolą kraść, niż walczyć.

Rosyjscy wojacy włamali się do osiedlowego sklepu o pierwszej w nocy.

– Słyszeliśmy wszystko dokładnie, bo sklep jest na parterze naszego domu – opowiada POLITYCE mieszkająca pod Kijowem Tatiana. Jej zdaniem nie był to wybryk niesubordynowanego oddziału, ale coś poważniejszego, systemowego.

– Rano tam poszłam. Zobaczyłam kompletnie ogołocone półki. Nie ruszyli jednak alkoholu. A to znaczy, że był z nimi oficer. Pozwolił rabować jedzenie, pieniądze, co chcieli.

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Temat z okładki; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Żelazem i mięsem"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >