Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Łuki, kleszcze i błoto

Łuki, kleszcze i błoto. Jak Rosjanie utknęli w Donbasie

Rosyjskie natarcie ruszyło w poniedziałek, 18 kwietnia (nasza Wielkanoc), ale natychmiast się odbiło od rozbudowanej ukraińskiej obrony. Rosyjskie natarcie ruszyło w poniedziałek, 18 kwietnia (nasza Wielkanoc), ale natychmiast się odbiło od rozbudowanej ukraińskiej obrony. Vladyslav Musienko/Reuters / Forum
Tego, że po klęskach pod Kijowem Rosjanom nie będzie szło również w Donbasie, mimo wszystko się nie spodziewano. Może w końcu wymęczą to liche zwycięstwo na samym wschodnim skraju Ukrainy, ale wiele wskazuje, że nie będzie to zwycięstwo trwałe.

Rosjanie wyszli spod Kijowa z mocno podkulonym ogonem. Walki, szczególnie na zachód od Dniepru, gdzie rosyjski klin pancerno-zmechanizowany doszedł do Irpienia, Buczy i Hostomla, kosztowały ich potwornie wiele sprzętu i ludzi. Poległych, wziętych do niewoli i rannych, niektórzy są trwale już okaleczeni. Swoją drogą było to bardzo niebezpieczne, to tak jakby pod Warszawą wróg zajął Modlin, Nowy Dwór Mazowiecki i Nieporęt. Z drugiej strony Kijowa dwa inne zgrupowania, idące od północy wzdłuż wschodniego brzegu Dniepru przez Czernihów i posuwające się ze wschodu przez Sumy, też zostały w porę powstrzymane.

Polityka 19.2022 (3362) z dnia 03.05.2022; Temat tygodnia; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Łuki, kleszcze i błoto"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >