Świat

842. dzień wojny. Zełenski jak Churchill. I ma rację, sytuacja jest analogiczna

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, maj 2024 r. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, maj 2024 r. President Of Ukraine / Flickr CC by SA
Wielka Brytania samotnie walczyła z Niemcami, a ZSRR nie wierzył, że zostanie przez nie zaatakowany. Dziś Ukraina samotnie walczy z Rosją, a europejska część NATO – ufna we własną, wydawałoby się przytłaczającą, przewagę militarną – nie wierzy, że i ją Rosja zaatakuje.
Karolina Żelazińska/Polityka

Ukraińskie wojska nadal dokonują ataków na Krym, niszcząc kolejne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Rosji, co musi mieć związek z rychłą dostawą samolotów F-16 dla Ukrainy. Jak tylko dotrą, będą miały czyste niebo do działania. W Rosji pojawiły się już memy, jak to patrioty tchórzliwie niszczą rosyjskie rakiety Iskander i Kindżał na dalekich podejściach, zaś S-400 Triumf zachowują się jak prawdziwy mężczyzna – biorą ATACMS-y „na klatę”.

W Rostowie nad Donem płoną główne transformatory podstacji elektrycznych, więc prądu pewnie nie będzie. Pełno tu różnych jednostek wojskowych, dowództwa: Południowego Okręgu Wojskowego, 8. Armii, 4. Armii Lotniczej i Obrony Powietrznej (w przypadku tego ostatniego na szczególną ironię zakrawa fakt, że podleciały tam ukraińskie drony i zaatakowały podstację elektryczną). Są też zakłady zbrojeniowe: Rostowski Zakład Optyczno-Mechaniczny produkujący m.in. celowniki czołgowe i lotnicze oraz inny sprzęt optyczny, zakład PAO „Granit” (bloki elektroniki, układy sterowania i automatyki dla systemów przeciwlotniczych i lotnictwa), zakład „Jantar” będący częścią koncernu Ałmaz-Antiej (układy łączności dla systemów przeciwlotniczych i dowodzenia itd.). Najważniejszy jest jednak Zakład „Rostwertol”, produkujący śmigłowce Mi-28N i Mi-26. Śmigłowce są w Rosji produkowane jeszcze w Kazaniu i Ułan-Ude, a tam powstają popularne Mi-8MT (w eksporcie znane jako Mi-17), a Ka-52 są produkowane w zakładzie „Progres” w Arseniewie koło Władywostoku. Dowództwa mają zasilanie awaryjne, choćby z agregatów, ale zakłady do czasu przywrócenia zasilania będą stały.

Reklama