Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Koniec złudzeń. Nowa strategia bezpieczeństwa USA to atak na Europę. Wygra panika czy mobilizacja?

Wszędzie w tym dokumencie, także w sekcjach poświęconych Chinom czy Bliskiemu Wschodowi, widać odciski palców wiceprezydenta JD Vance’a. I być może właśnie to powinno być największym powodem do niepokoju w europejskich stolicach. Zdjęcie z 14 października 2025 r. Wszędzie w tym dokumencie, także w sekcjach poświęconych Chinom czy Bliskiemu Wschodowi, widać odciski palców wiceprezydenta JD Vance’a. I być może właśnie to powinno być największym powodem do niepokoju w europejskich stolicach. Zdjęcie z 14 października 2025 r. Jonathan Ernst / Forum
Na Starym Kontynencie od piątkowego poranka panuje mieszanka paniki, mobilizacji i przekonania o ostatecznym końcu epoki powojennej. Coraz częściej pojawia się krótka i zwięzła diagnoza – Europa została całkowicie sama.

Nowa Narodowa Strategia Bezpieczeństwa (NSS) praktycznie daje Rosji prawo weta w sprawie europejskiego bezpieczeństwa” – pisze w poniedziałek rano w gościnnym eseju na łamach POLITICO Europe John Kampfner, brytyjski dziennikarz i specjalista od kwestii bezpieczeństwa. Zwraca uwagę, że jedynym elementem, który może dziwić w reakcjach na piątkowy dokument, jest fakt, że ktokolwiek w Europie jest zdziwiony jego treścią.

Czytaj także: Strategia Ameryki Trumpa. To nie był dobry tydzień dla Europy, a teraz jeszcze to

Muszą być zrośnięci biodrami

33-stronicowa publikacja, zwłaszcza w sekcji poświęconej polityce europejskiej i sytuacji na kontynencie, jest po prostu nieco szerszą wersją przemówienia wygłoszonego przez wiceprezydenta J.D. Vance’a na lutowej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Problem w tym – pisze Kampfner – że wtedy jeszcze, podobnie jak przez kolejne długie miesiące, wielu w Europie łudziło się, że to „po prostu jeden z wielu głosów w tej administracji”, a z czasem znajdą się inni, którzy tego typu tendencje zagłuszą.

Teraz nie można mieć wątpliwości – takich głosów nie będzie. Żeby przetrwać, Europa musi zawierzyć swoje losy najważniejszym europejskim graczom, czyli Wielkiej Brytanii, Francji i Niemcom. „Liderzy Europy muszą zacząć zachowywać się jak nigdy wcześniej.

Reklama