1567. dzień wojny. Którą drogą pójdzie Rosja? Są trzy opcje. Putin jest ostrożny, Kijów sobie szkodzi
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski 7 czerwca zaproponowali warunki pokoju zakładające natychmiastowe zawieszenie broni, wznowienie negocjacji i zamrożenie linii frontu. Rosja odrzuca i tę ofertę, bo wierzy, że Ukraina w końcu się złamie. Propozycja obejmuje coś, co szczególnie kłuje ją w oczy: gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy po podpisaniu pokoju.
Rosja przeprowadziła tymczasem umiarkowanie silny atak powietrzny z udziałem 166 dronów typów Gerań, Gerbera, Italmas i pochodnych (zestrzelono 146), poza tym odpaliła dwa pociski kierowane Ch-59M Owod. W czasie nalotu doszło do ciekawego zdarzenia: dwa drony Gerań zderzyły się i spadły na ziemię, nie czyniąc szkód.
Rosjanie wycofują się z niewielkiego półwyspu Kinburn. Ten podmokły wąski jęzor ziemi jest niezamieszkały, ale często dochodziło tu do starć. Ukraińskie drony zadają wrogom olbrzymie straty, więc stacjonujące tu elementy 337. Gwardyjskiego Pułku Desantowo-Szturmowego ze 104. Dywizji Powietrzno-Desantowej Gwardii są wycofywane w stronę szerszego pasa lądu i kierowane do wzmocnienia Hulajpola.
Rosyjskie wojska usiłowały przekroczyć ruiny mostu Antonowskiego w Chersoniu, by dokonać infiltracji miasta, ale zostały zatrzymane. Zresztą w żadnym rejonie nie posunęły się naprzód.
Jak podaje strona ukraińska, zmniejszyła się liczba rosyjskich szturmów wzdłuż całej linii frontu, przypuszczalnie przez niedobory piechoty.
Czytaj też: