Świat

Tajne "coś za coś"

Francja chce przekonać Irlandię do traktatu

Czy propozycja Czy propozycja "coś za coś" zmieni nastawienie Irlandczyków do Traktatu? Fot. MEDEF, Flickr, CC by SA
Francuski dziennik „Le Monde' ujawnił tajny plan Sarkozy'ego, który miałby przekonać Irlandczyków do głosowania za przyjęciem Traktatu Lizbońskiego.

W trakcie podróży do Irlandii 21 lipca Nicolas Sarkozy ma zaproponować premierowi Irlandii Brianowi Cowenowi ponowne przeprowadzenie referendum. Irlandczycy dostaliby tym razem pod ocenę nie sam Traktat Lizboński, który przecież nie może być zmodyfikwany, ale pakiet zawierający oprócz niego również obietnicę zachowania stus quo Komisji Europejskiej. De facto Irlandczycy dostaliby możliwość utrzymania obecnej zasady, że każdy kraj ma w Komisji swojego komisarza.

Chodzi o to, że Traktat Nicejski, obowiazujący nadal, jeśli nie wejdzie w życie Traktat Lizboński, przewiduje zredukowanie liczby komisarzy do 2/3 stanu obecnego już w roku 2009. Traktat Lizboński przewiduje takie samo ogranczenie, ale do roku 2014. Najważniejsze, że w Trakatacie Lizbońskim (a nie w Nicejskim) znajduje się klauzula pozostawiająca w gestii samej Komisji podjęcie ewentualnej decyzji o utrzymaniu 27 komisarzy. Jeśli więc Irlandczycy potwierdzą swoje "nie dla Lizbony", to już za rok liczba komisarzy będzie zrdukowana. Jeśli Traktat Lizboński wejdzie w życie (m.in. dzięki ich zgodzie), to każdy kraj Unii utrzyma w Komisji prawo posiadania własnego komisarza.


Wystarczy chwila namysłu, by zrozumieć, że w razie ponownego irlandzkiego „nie" szanse na to, by Irlandia utrzymała swojego komisarza w zredukowanej Komisji spadają do zera. Trzeba będzie usunąć dziewięciu komisarzy. Dlaczego wśród nich nie miałby znaleźć się irlandzki?

Irlandczycy otrzymać mają też dodatkowe zachęty. Komisja, jeszcze w tym roku, tak aby ponowne referendum irlandzkie mogło odbyć się najpóźniej w czerwcu 2009 roku, ma przedstawić zapewnienie, że: 1) UE nie będzie mieszać się do spraw aborcji, 2) będzie w pełni respektowana neutralność Irlandii, 3) decyzje finansowe będą nadal przyjmowane wyłącznie jednomyślnie.

Propozycja "coś za coś" może zmienić nastawienie Irlandczyków i Traktat Lizboński ujrzy światło dzienne, choć niektórzy już go zdążyli pogrzebać. Takie postawienie sprawy nie wzmocni oczywiście samej Komisji, ale widocznie Sarkozy musi uważać, że gra jest warta świeczki.

 
Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną